... Za kilka, kilkanaście lat również nad Wisłą wyrosną setki meczetów a w większych miastach pojawią się tureckie czy marokańskie dzielnice ... napisał na swoim blogu* pod tytułem „Zmierzch cywilizacji zachodu“ nasz erodeputowany i architektoniczny wizjoner, pan Sylwester Chruszcz z Brukseli. Dla niezorientowanych podaje, że Pan Chruszcz to nie jakiś tam oszołom czy kmiotek, tylko - jak sam pisze - absolwent Wydziału Budownictwa i Architektury Politechniki Szczecińskiej, ma 36 lat, pochodzi z rodziny o wielkiej żołniersko-górniczej tradycji, zajmuje sie (oczywiście gdy polityka na to pozwala) projektowaniem architektonicznym, urbanistycznym do zagadnień ochrony środowiska włącznie a jego życiową pasją jest architektura.
Na potwierdzenie swoich wizji pan poseł przytacza raport amerykańskich ekspertów z rządowej Narodowej Rady Wywiadu (NIC). Następnie barwnie opisuje jak to ... przybysze z Afryki szturmujący obecnie wybrzeża Hiszpanii czy Malty w ramach europejskiej "solidarności" trafią do Polski ... jak miliony potomków Kara Mustafy (jako pełnoprawni członkowie UE) wyrażą chęć zamiany Bosforu na Wisłę a wszystko to oczywiscie przy pomocy ... rządzącej PO i dużej części opozycyjnego PiS ... Nic dodać, nic ująć ;–)
Zaczynam powoli rozumieć niechęć części rodaków do UE i jej parlamentu. (Antyamerykańską fobię części Europejczyków rozumiem już od dawna.)
Zwracam się z gorącym apelem do tych 40 371 wyborców z 13 czerwca 2004 aby zaoszczędzili panu Chruszczowi dalszych losów niejakiego Piekarskiego (5 lat, jak widac, w zupełności wystarczy) i pozwolili poświęcić się jego życiowej pasji. Ostatecznie ktoś te „setki meczetów“ musi zaplanować i wybudować. Czy koniecznie na „odrolnionych“ przez Palikota gruntach to już inna para kaloszy. W takim kontekście zaczynam wreszcie rozumieć troskę i podziwiać dalekowzroczność pana prezydenta Kaczyńskiego ;–)
„Upadek cywilizacji zachodu“ czyli minaretowy kataklizm nad Wisłą, przewiduje pan europoseł już na rok 2025. Tak więc z budową lub przynajmniej planowaniem warto się pośpieszyć. Ostatecznie, jak mówi przysłowie: „Gość w dom, Bóg w dom i czym chata bogata ...“. Żeby znowu nie było paniki ;–)
PS. O „NIC“ i jego raporcie nie będę pisal NIC. Szkoda czasu, a poza tym na „NIC“ znam się tyle co NIC ;–)
* http://s-chruszcz.salon24.pl/103988,index.html
Rock’n’roll ;–)))


Komentarze
Pokaż komentarze (7)