Miałem właśnie napisać o Jarosławie Kaczyńskim, gestapo i trzynastoletnich dziewczynkach, jednak na ten temat pojawiło się już kilka wpisów, więc gwoli oryginalności postanowiłem napisać o nowej i niewątpliwie podłej intrydze prorosyjskiego lobby.
Intrydze zmontowanej wyjątkowo nie przeciwko osobie naszego prezydenta, tylko bezpośrednio i bez owijania w bawełnę, przeciwko PiS w osobach panów posłów Karola K. i Łukasza Z.
Intrydze tym bardziej podłej i bolesnej, że bijacej bezpośrednio po kieszeniach i portfelach wyżej wymienionych.
Krótki opis wydarzeń i oficjalnych stanowisk zainteresowanych stron:
Strona skarżąca: Kancelaria adwokacka reprezentująca jeden z hoteli na Cyprze.
Strony skarżone: Karol K. i Łukasz Z. Z zawodu i formalnego statusu - politycy PiS na wakacjach.
Miejsce i czas zajścia: Cypr, Limassol, 25 listopada 2008 roku w późnych godzinach wieczornych.
Opis wydarzenia (wersja strony poszkodowanej): podczas pobytu w hotelu, parlamentarzyści upili się i 25 listopada 2008 roku w późnych godzinach wieczornych, (...) bezprawnie zaczęli prowadzić dwa samochody golfowe w sposób niedozwolony (…) i ze względu na swój stan spowodowali poważne szkody, szacowane na 10,140 euro plus VAT. Nastepnie powołując się na immunitet poselski odmówili oficerowi policji złożenia zeznań i poddania się testowi DNA (...).
Opis wydarzenia (wersja Karola K.): Karol K. na konferencji prasowej stwierdził jednoznacznie, że wszystkie zarzuty kancelarii są wyssane z palca, a ktoś po prostu "chce go naciągnąć na pieniądze". Całą sprawę Karol K. traktuje jednoznacznie w kategoriach pomówienia, bo "wie co robił, a czego nie robił" podkreślając, że takie rzeczy zdarzają się w południowych krajach.
Opis wydarzenia (wersja Łukasza Z.): Brak.
Oficjalne stanowisko pracodawcy (PiS): Brak.
Résumé:
Biorąc pod uwagę, że na ulicach i w hotelach na Cyprze słyszy się ostatnio wyłącznie rosyjską mowę, staje sie jasne, że wyżej opisane zdarzenie nie miało miejsca, panowie K.K. i Ł.Z. wiedzieli co robili a wszystko jest niezdarnie zmontowana intrygą, Intrygą wiadomo jakich sił w Polsce i za granica. Zdarzenie nie miało miejsca, bo nie mogło, biorac pod uwage świetlane postacie panów K. i Z. jak też nieskazitelnej reputacji partii do której należą i której służą z niebywałym oddaniem i godnym naśladowania poświęceniem.
Mamy bezspornie do czynienia z następnym (po posłance Kruk) wściekłym i chamskim atakiem na świetlane postacie naszej polskiej sceny politycznej reprezentujące jedyną słuszną i zdrową partię.
PS. Proponuję prześledzić ostatnie podróże zagraniczne pana posla Palikota i obydwu panów marszałków. Ze względu na bezczelność i prymitywizm prowokacji przeswietliłbym także paszport pani Pitery. Jak wiadomo, nie ma dymu bez ognia a ostrożności nigdy za dużo.
PS II. Żal, że ostatnia reduta i siedziba rycerzy krzyżowych tak na psy schodzi. Psy na postronku Moskwy i destrukcyjnych sił w Polsce.
Rock’n’roll ;–))))


Komentarze
Pokaż komentarze (35)