W dzisiejszej Rzepie Panizadaje pytania dotyczące przyszłego systemu emerytalnego (projektu zmian w OFE. Chciałem dodać swoje 3 grosze wynikające z mojej wiedzy i z logiki.
Tekst tutaj:
http://www.rp.pl/artykul/592623_Siedem-pytan-w-sprawie-rewolucji-OFE.html
1 Jaki wpływ zmiany będą miały na wysokość przyszłych świadczeń?
Przedstawiciele Rady Gospodarczej przy Premierze mówią, że zmiany będą mieć znikomy wpływ na stopy zastąpienia.
ZUS ma przejąć 70% składki trafiającej obecnie do OFE. W OFE zostanie 30%. Dziś OFE mogą 40% swoich środków inwestować w bardziej zyskowne, ale niegwarantowane instrumenty finansowe takie jak akcje. Po zmianie będą mogły inwestować maksimum 90%.
Z każdych 100 zł obecnie trafiających do OFE 40 może teraz być zainwestowane w akcje.
Po zmianie MAKSIMUM 27 zł (90% z 30zł). TO NIE MOŻE NIE MIEĆ WPŁYWU na oczekiwane stopy zwrotu.
Będzie można to dokładniej policzyć, gdy będziemy wiedzieć, w jaki sposób będzie waloryzowane nowe konto w ZUS.
Z tym, że Rząd nie może zmienić oprocentowania obligacji (musi być rynkowe) i nie może zmieniać zysku generowanego dzięki akcjom. Rząd może w drodze niewielkiej nowelizacji zmienić w przyszłości stopę rewaloryzacji w ZUS. Jeśli zmieni ją za 5 lat w taki sposób: zamiast rewaloryzacji równej wzrostowi PKB rewaloryzacja równa wzrostowi wynagrodzeń.
A za następne 5 lat zamiast rewaloryzacji równej indeksowi wzrostu wynagrodzeń rewaloryzacja równa inflacji…. GWARANTUJĘ, że ludzie zadowoleni nie będą, ale na ulice nie wyjdą.
Poza tym zyski generuje tak naprawdę nie tyle stopa procentowa ile PROCENT SKŁADANY. Zakładający kapitalizację odsetek. A czy rewaloryzacja rzeczywiście będzie przewidywać kapitalizację odsetek??? (Jaką "kapitalizację" skoro kapitału nie ma?
2 Czy ucierpi polski rynek finansowy?
Wiele firm szukających kapitału może odejść z kwitkiem.
– Gdy 5-proc. składka zostanie przekazana na konto w ZUS, to ta pozostała część będzie mogła być inwestowana w akcje. Będzie to część znacząca, możliwe, że zbliżona do 100 proc. – mówił wczoraj w Senacie Jacek Rostowski.
Nie jest to jednak najlepszy pomysł. Po pierwsze dlatego, że klienci OFE są w różnym wieku, także w wieku przedemerytalnym, i ich oszczędności nie mogą być tak agresywnie inwestowane. Poza tym każda bessa na giełdzie spowoduje, że OFE będą mieć bardzo słabe wyniki inwestycyjne. Dla przypomnienia w 2008 r. główne indeksy giełdowe spadły po kilkadziesiąt procent. To zaś może być argument za likwidacją w ogóle kapitałowej części systemu emerytalnego.
OFE chciały więcej inwestować w akcje, ale w ramach funduszu agresywnego skierowanego do młodych osób. Nie wiadomo, czy powstaną fundusze różniące się strategiami. A jeśli tak, to czy będzie do nich można wpłacać składki w ramach obowiązkowego systemu czy te odprowadzane dobrowolnie.
Trudno mówić o agresywnej strategii inwestycyjnej, jeśli tylko 27% (lub 30%) inwestowanych jest w akcje a reszta pozostaje w ZUS rewaloryzowana, (czyli niejako w banku na lokacie) .
Oczywistym jest, że jeśli dziś 40% jest inwestowanych w akcje to po zmianie całe 30% powinny być inwestowane w te akcje a i tak będzie to mniej niż teraz. Ale głosy, takie jak przytoczone przez Autorkę o bezpieczeństwie inwestycji, będą się pojawiać. Judzie będą przerażeni jak ich inwestycja w OFE się skurczy w czasie bessy. Teraz nie widzą jak bardzo się skurczyła ta część inwestowana w akcje, bo balansuje stratę zysk na obligacjach.
3 Jaki będzie efekt makro?
Jacek Rostowski uważa, że zadłużenie na koniec 2011 r. pozostanie na poziomie z końca 2010 r.
A jak w przyszłości nie będzie tak świetnie to stopę rewaloryzacji w ZUS się przytnie….
A poważnie….. Zmniejszenie inwestycji w obligacje może tylko spowolnić naszą gospodarkę. A jaki to ma wpływ na przyszłe emerytury chyba nie muszę wyjaśniać.
4 Czy oznacza to brak reform finansów publicznych?
Przegląd i zmniejszenie wydatków socjalnych, likwidacja wszelkich przywilejów emerytalnych oraz zmiana zasad indeksacji to zdaniem ekonomistów podstawowe działania, jakie w pierwszej kolejności powinien podjąć rząd.
Ale nie podejmie, bo już nie musi. Zwłaszcza jak okaże się, że w wyniku reformy środki OBECNIE znajdujące się w OFE będą w 70-ciu procentach przeniesione do ZUS.
5 Czy to jest złamanie umowy społecznej?
Nowy system był tworzony, bo nie stać nas było na utrzymanie starego. Dziś zmieniamy nowy system z tego samego powodu.
Kiedy tworzono nowy system nie byliśmy członkiem Unii i liczyliśmy dług publiczny po swojemu. Dziś musimy liczyć po unijnemu, bo nie wynegocjowaliśmy sobie w tym względzie korzystnych zasad. Moim zdaniem powinniśmy zacisnąć pasa i zmieścić się w unijnych wymaganiach mimo posiadania nowego systemu emerytalnego. Wyjdzie nam to tylko na zdrowie. Osobiście uważam, że Państwo powinno mieć zakaz zadłużania się za wyjątkiem inwestycji infrastrukturalnych i katastrof.
6 Jak będą działać nowe konta w ZUS?
Co do pierwszej kwestii wczoraj minister Michał Boni powiedział, że część składki z OFE, która zostanie przeniesiona do ZUS, będzie waloryzowana stopą zwrotu z obligacji skarbowych. Innego zdania jest jednak minister finansów. Jacek Rostowski we wtorek w Senacie powiedział, że waloryzacja będzie prawdopodobnie oparta o nominalne tempo wzrostu PKB.
Stopa zwrotu z obligacji skarbowych jest zmienna. Na jednym przetargu ministerstwo sprzedaje je z innymi dyskontami niż na innym. Fundusze obligacji osiągają dzięki temu różne stopy zwrotu w zależności od tego, kiedy, gdzie i jak kupują obligacje.
Jedno jest pewne: Jakakolwiek stopa rewaloryzacji zostanie ustalona będzie mogła być później zmieniona i to jest niebezpieczne. Pozostaje też pytanie o kapitalizację, czyli czy rewaloryzacja będzie liczona od wpłaconej składki czy od składek powiększonych o poprzednią rewaloryzację.
Inną kwestią pozostaje dziedziczenie.
Zwłaszcza w okresie emerytalnym. Obecnie po przejściu na emeryturę nie ma dziedziczenia, choć miało być. Nie ma Zakładów Emerytalnych, choć miały być. Ale to można zmienić. Można jeszcze stworzyć spójny logiczny system oparty o sektor ubezpieczeniowy w celu wypłacania emerytur. Wolny rynek umożliwi wybór programu emerytalnego przez ubezpieczonych. Takiego, w którym jest większe "dziedziczenie" (a właściwie ubezpieczenie na życie) a mniejsza emerytura lub odwrotnie. Po zmianie proponowanej przez Rząd nie będzie już odwrotu. Nie powstaną Zakłady Emerytalne, bo nie będzie kapitału mogącego je zasilać.
7 Co dalej z PTE?
Zatrudnią gorszych i tańszych doradców inwestycyjnych, dzięki czemu nasze emerytury będą jeszcze mniejsze.
Ponadto będą być może musiały utworzyć dodatkowe OFE dla nowych składek, bowiem będą one podlegać innym regułom inwestowania niż dotychczasowe. (Chyba, że 70% pieniędzy w OFE przetransferowane zostanie do ZUS.
MOJE PYTANIA:
8 Co z pieniędzmi, które już są w OFE?
Są dwie możliwości:
- Pozostają w OFE. Wtedy nowe składki trafiające do OFE będą musiały trafić do nowych OFE podlegających innym regułom inwestycyjnym (90% w akcje zamiast 40%)
- Przekazane zostaną do ZUS (Czy to zgodne z Konstytucją? W końcu to nacjonalizacja naszych pieniędzy)
9 Co z Zakładami Emerytalnymi ?
Już o tym pisałem. Obecny system umożliwia ciągle jeszcze dokończenie reformy emerytalnej Buzka zgodnie z jej planem. Kapitały z OFE na koniec powinny trafić do wybranego przez klienta, prywatnego Zakładu Emerytalnego. Daje to możliwość wyboru takiego programu emerytalnego, jaki klientowi pasuje.
Emerytura to produkt finansowy. Kupuje się go za gotówkę (tą z OFE). Produkt ten jest pewnego rodzaju polisą na życie rentą kapitałową. Suma ubezpieczenia na życie (czyli ta "dziedziczona" część kapitału) zależy od konstrukcji programu. Można sobie wyobrazić programy z małą sumą, ale dużą dożywotnią emeryturą, programy z dużą sumą, ale małą emeryturą. Programy z emeryturą rosnącą (dla tych, co zamierzają nadal pracować) i malejącą (dla tych, co chcą wreszcie wypocząć, pojeździć po świecie a potem wiedzą, że ich wymagania zmaleją).
To wszystko może zniweczyć proponowana przez Rząd reforma. Nie będzie Zakładów emerytalnych, bo kapitału nie będzie (albo będzie zbyt mały żeby miało to sens)



Komentarze
Pokaż komentarze