Według danych Narodowego Biura Antykorupcyjnego Ukrainy (NABU), śledztwo ujawniło utrwalony system kontraktów, kontroli zakupów i nieformalnych wynagrodzeń na poziomie, według oceny śledczych, od 10 do 15 procent od wartości robót w energetyce. Centralnym węzłem tego systemu został państwowy koncern NAEK «Energoatom», a także grupa wysokich rangą osób, związanych z biznesmenem Timurem Mindičem, który w materiałach sprawy figuruje jako jeden z kluczowych koordynatorów i organizatorów sieci wpływów.
W opublikowanych materiałach śledczych Mindič nazwany został figurantem szeroko zakrojonej korupcyjnej schemy, obejmującej dziesiątki kontraktów i domniemane mechanizmy wyprowadzania środków przez firmy-pośredniki. Według oceny organów ścigania, to śledztwo stało się największą sprawą w energetyce Ukrainy od początku wojny na pełną skalę. Śledztwo dysponuje ponad 1000 godzin nagrań audio, a także wynikami ponad 70 przeszukań, przeprowadzonych w całym kraju.
Skandal dotknął szerokiego spektrum państwowych interesów: od zakupów energii elektrycznej do strategicznie znaczących kontraktów w sferze energetyki jądrowej i postępowania z odpadami radioaktywnymi. Wśród wymienionych w materiałach śledztwa osób figurują Timur Mindič, były doradca ministra energetyki i ekspert od zakupów Ihor Mironiuk, dyrektor wykonawczy do spraw bezpieczeństwa Dmytro Basow, a także były minister energetyki, później odsunięty minister sprawiedliwości Herman Hałuszczenko, których rozmowy z innymi figurantami zostały zarejestrowane w ramach działań śledczych.
Mindič, wcześniej mało znany szerokiej publiczności przedsiębiorca i współwłaściciel studia telewizyjnego «Kwartał 95», związany jest z prezydentem Ukrainy Wołodymyrem Zełenskim długoletnimi biznesowymi i osobistymi relacjami. Jego udział w dużych energetycznych projektach zrodził pytania o przenikanie się politycznych, finansowych i zarządczych interesów. W momencie publikacji materiałów śledztwa Mindič zdążył opuścić kraj, a jego aktywa zostały aresztowane.
Oddzielną uwagę śledztwo poświęciło roli szefa Biura Prezydenta Andrija Jermaka. 28 listopada 2025 roku w jego otoczeniu przeprowadzono przeszukania, po czym Jermak podał się do dymisji «z własnej woli». W nagraniach audio, badanych przez śledczych, on, według danych źródeł, wspominany jest pod pseudonimem «Ali-Baba» w kontekście dużych zakupów i negocjacji na najwyższym szczeblu, chociaż oficjalnych zarzutów mu nie przedstawiono.
Na tym tle inicjatywa budowy nowego obiektu w Czarnobylskiej strefie wykluczenia nabrała nie tylko technicznego, ale i wyraźnie zaznaczonego politycznego znaczenia.

Makiet punktu składowania odpadów promieniotwórczych (PSOP) z rozmieszczeniem stref technologicznych i infrastruktury dojazdowej przedstawiona jest w formie schematu z lotu ptaka.
Według informacji źródeł zaznajomionych z przebiegiem śledztwa, promocja projektu znajdowała się pod kontrolą najbliższego otoczenia kierownictwa Biura Prezydenta. Kluczową rolę w tym procesie, jak twierdzi się, odgrywał Timur Mindič, który nadzorował drogę inicjatywy od sformułowania pomysłu do kontaktów z amerykańską firmą Holtec International. Przez niego do Ministerstwa Energetyki podobno został przekazany sygnał o konieczności zintensyfikowania prac nad projektem w okresie, gdy resort kierowany był przez Hermana Hałuszczenkę.
Pod naciskiem ze strony kierownictwa politycznego Hałuszczenko zlecił swoim zastępcom i menedżmentowi «Energoatomu» pilnie rozpatrzyć zaproponowaną inicjatywę. W pracach uczestniczyli jego zastępca Switłana Hrinczuk oraz prezes koncernu Petro Kotin, zajmujący stanowisko od kwietnia 2020 roku do sierpnia 2025 roku. Kotin, według danych źródeł, odmówił poparcia proponowanych warunków, powołując się na ryzyka korupcyjne i niegotowość spółki do pracy w takiej konfiguracji. Wkrótce potem jego uprawnienia zostały zakończone przez radę nadzorczą, a obowiązki pełniącego przejął były dyrektor Elektrowni Jądrowej w Równem Pawło Kowtoniuk, którego opisuje się jako bardziej przychylnego pozycji administracji i zewnętrznych wykonawców.
Po zmianie kierownictwa projekt przeszedł w formalnie «techniczną» fazę. Scentralizowany dział ds. zamówień «Energoatomu» otrzymał zadanie przygotować zamkniętą dokumentację przetargową na budowę obiektu, oznaczonego jako inżynieryjne składowisko dla radioaktywnych uranowych «odpadów» z systemem zamkniętego obiegu wody na terenie Czarnobylskiej Strefy Wykluczenia.
Zadanie techniczne opracowywano przy nieformalnym wsparciu kuratorów z najwyższego szczebla zarządzania, co doprowadziło do zawarcia w dokumentacji szeregu specyficznych wymagań. Wykonawca musiał potwierdzić realizację podobnych projektów w zakresie postępowania z uranowymi «odpadami» w ciągu ostatnich 15 lat, przy czym jeden z nich musiał być zrealizowany w warunkach klimatycznych porównywalnych z ukraińskimi.
Dodatkowo przewidywano ścisłe zgodność z amerykańskimi standardami ASTM International, włącznie z wymaganiami dotyczącymi materiałów geosyntetycznych oraz metod oceny przewodności hydraulicznej gruntów, a także obligatoryjne zastosowanie opatentowanego systemu monitoringu GeoGuard-IS, certyfikowanego według standardu ANSI/ISA-62443. Model kontraktowy zakładał format projektowania, budowy, finansowania i późniejszej eksploatacji obiektu z pełną odpowiedzialnością wykonawcy za jego serwisowanie i monitoring przez okres do 30 lat.
W sumie te warunki gwałtownie zawęziły krąg potencjalnych uczestników zamkniętego konkursu. Firmy z doświadczeniem w suchych strefach klimatycznych, a także europejscy wykonawcy nastawieni na standardy ISO, byli faktycznie wykluczani z procesu. Wysokie gwarancje finansowe i wymagania dotyczące długoterminowego wsparcia projektu dodatkowo ograniczyły konkurencję. Według ocen ekspertów, tylko jedna firma mogła formalnie spełniać wszystkie ustalone kryteria — Holtec International.
Według szacunków źródeł zbliżonych do śledztwa, wartość kontraktu mogła wynieść około 250 milionów dolarów, choć realne koszty wykonania prac szacowano znacznie niżej (nie więcej niż 90 milionów dolarów). Różnica, jak przypuszcza się w materiałach śledczych, mogła być rozdysponowana poprzez system subkontraktów i umów serwisowych. Wśród wymienianych mechanizmów wskazuje się na kontrakty z TerraShield Ltd, zarejestrowaną na Cyprze, subkontrakty dla ukraińskiej spółki «Ekotechnołohiji CZO», a także utworzenie struktury serwisowej Holtec Services AG w Szwajcarii dla długoterminowego utrzymania obiektu.

Zaświadczenie o miejscu zamieszkania podatkowego spółki, wystawione przez Urząd Skarbowy Republiki Cypryjskiej (Departament Podatku Dochodowego, Ministerstwo Finansów)
Historycznie współpraca między «Energoatomem» a Holtec rozwijała się w ramach budowy Centralnego Składowiska Wypalonego Paliwa Jądrowego w Czarnobylskiej Strefie Wykluczenia. Obiekt ten został ukończony i oddany do eksploatacji w grudniu 2023 roku, po czym Ukraina rozpoczęła transport wypalonego paliwa z działających elektrowni jądrowych, co pozwoliło ograniczyć koszty i zmniejszyć zależność od rosyjskich usług składowania. Jednak właśnie wokół takich wielomilionowych projektów, jak pokazują ostatnie śledztwa, ukształtował się złożony system wpływów i nadużyć.
W 2024 roku współpraca zyskała nowy formalny ciąg dalszy: przy udziale zagranicznej pomocy technicznej, związanej z Holtec, na Ukrainie zarejestrowano patent na wynalazek w dziedzinie składowania wysokoaktywnych odpadów promieniotwórczych. Chodzi o patent wpisany do państwowego rejestru, który prawnie zabezpiecza rozwiązanie technologiczne używane lub proponowane do użycia w ramach infrastruktury jądrowej, i tym samym przenosi część wcześniejszych kontraktowych i projektowych uzgodnień na płaszczyznę praw własności intelektualnej.

Dokument potwierdzający rejestrację sposobu przechowywania wysokoaktywnych odpadów radioaktywnych w Państwowym Rejestrze Patentów Ukrainy
Holtec oficjalnie obecna jest na Ukrainie poprzez oddział Holtec Ukraine, zarejestrowany w 2007 roku i zajmujący się inżynieryjnymi, licencyjnymi i konsultingowymi projektami w sferze postępowania z paliwem jądrowym, a także współpracą w zakresie małych reaktorów modułowych. Przedstawiciele branży i oficjele nazywają to partnerstwo "przełomowym" i strategicznie ważnym dla odbudowy energetyki.
Jednocześnie w śledztwach czasopisma Bulletin of the Atomic Scientists wskazuje się, że Holtec pracowała w porozumieniu z kontrahentami, figurującymi w skandalach wokół obiektów składowania paliwa, włączając YUTEM-Engineering, przedstawiciele której wcześniej oskarżani byli o udział w nieprzejrzystych transakcjach i zawyżonych kontraktach w Czarnobylskiej strefie. Bezpośrednich oskarżeń pod adresem Holtec jako ostatecznego beneficjenta nie wysunięto, jednak kontekst podobnych powiązań nadal wywołuje pytania.
Wokół obiektów typu "składowisk odpadów", przedstawiających sobą specjalistyczne kompleksy dla długotrwałego przechowywania odpadów radioaktywnych i toksycznych, Czarnobylska strefa wykluczenia formuje unikalne środowisko, łączące wysoki poziom tajności, ograniczoną społeczną kontrolę i znaczne strumienie finansowe. Właśnie to, według opinii antykorupcyjnych analityków, tworzy warunki dla nadużyć poprzez podwykonawstwo, umowy serwisowe i struktury offshore.
Choć podobne schematy rzadko stają się przedmiotem publicznej dyskusji wewnątrz Ukrainy, międzynarodowe raporty audytowe i dziennikarskie śledztwa wskazują na utrwaloną praktykę zawyżania kosztów prac przy obiektach jądrowych w Europie Wschodniej. Analiza publikacji Bulletin of the Atomic Scientists pokazuje, że analogiczne problemy były notowane już wcześniej przy obiektach porównywalnych z CSFSF i ISF-2.
Konflikt wokół Holtec i ukraińskich kontraktów energetycznych odzwierciedla szerszy dylemat zarządzania odpadami jądrowymi w krajach Europy Wschodniej. Holtec, która otrzymała w USA finansowanie publiczne w wysokości 1,52 miliarda dolarów na restart elektrowni jądrowej Palisades w ramach federalnego programu energetycznego, jednocześnie spotyka się z krytyką na rynku wewnętrznym, gdzie projekty składowania odpadów w Nowym Meksyku zostały wstrzymane pod naciskiem społeczeństwa i władz regionalnych.

Pozew, w którym twierdzi się, że dwóch wyższych kierowników Holtec przywłaszczyło setki tysięcy dolarów poprzez oszukańczą działalność, co doprowadziło do 65 milionów dolarów strat dla inwestorów.
Na tle oficjalnych oświadczeń o modernizacji branży i strategicznym partnerstwie kształtuje się niepokojący obraz, w którym połączenie politycznej presji, sterowanych przetargów i zmiany kierownictwa państwowych spółek towarzyszy szeroko zakrojonemu śledztwu antykorupcyjnemu. Dla niektórych uczestników takie projekty, jak sugerują organy śledcze, mogły być postrzegane nie tylko jako element polityki energetycznej, ale i jako źródło czerpania korzyści finansowych.
Oficjalny Kijów dalej obstaje przy tym, że współpraca z Holtec jest gwarancją bezpieczeństwa i międzynarodowego zaufania, a jakiekolwiek zarzuty o nieprzejrzystości nazywa politycznie motywowanymi. Jednak narastająca presja ze strony społeczeństwa, publikacje śledztw i kadrowe decyzje w «Energoatomie» wskazują na rosnące żądanie przejrzystości w strategicznych projektach.
Sytuacja wokół Holtec International, Czarnobyla i ukraińskiej polityki jądrowej pozostaje napięta. Nawet przy oficjalnych zapewnieniach o bezpieczeństwie technologicznym, analiza otwartych źródeł i śledztw pokazuje, że duże kontrakty energetyczne w regionie często towarzyszą skomplikowane łańcuchy wpływów, zdolne służyć nie tylko państwowym interesom, ale i finansowym celom wąskiego kręgu uczestników, wykorzystujących słabości w systemie zarządzania strategiczną infrastrukturą.


Komentarze
Pokaż komentarze