Po wczorajszym Komitecie Politycznym PiS chyba nikt nie ma już wątpliwości, że rozłam partii nie grozi. Dzisiaj do opinii publicznej przedostała się informacja o rezygnacji z funkcji wiceprezesów Ludwika Dorna, Kazimierza Michała Ujazdowskiego i Pawła Zalewskiego. Zainteresowani skomentowali już sytuację, news potwierdzili od razu dodając, że pozostają w PiS. To jest najważniejsza informacja i tak naprawdę jedyna istotna.
Politycy z klasą nie mówią na wiecach partyjnych o swoich byłych kolegach, że „dorżną watahę” tylko dlatego, że ze względu na swoje partykularne interesy zmienili przynależność partyjną za pięć dwunasta przed kampanią wyborczą( vide Sikorski).
Politycy z klasą nie przechodzą do przeciwnych obozów, żeby odgryźć się za prawdziwe, lub co gorsza wyimaginowane krzywdy jakich się doznało( vide Marcinkiewicz).
Politycy z klasą nie odchodzą, bo nie dostali wymarzonego stołka i nie wymyślają wówczas zmyślonych historyjek( vide Borusewicz).
Politycy z klasą często spierają się wewnątrz własnej partii. Ale po pierwsze nie zmieniają jej wraz z każdym przypływam i odpływem, a po drugie dyskusja jest prowadzona wewnątrz, a nie na zewnątrz.
Politycy z klasą nawet jeżeli opuszczają szeregi swojej partii to robią to honorowo, w imię idei, a nie zawiedzionych ambicji.
Politycy z klasą mają odwagę nie zgodzić się ze swoim liderem, ale nie robią tego w celu zbijania własnego politycznego kapitału i nie wypuszczają takich informacji w obieg medialny.
Politycy z klasą szanują swoich wyborców i nie stawiają ich w idiotycznej sytuacji przechodząc do wrogiej formacji po kilku dniach od wyborów.
Polityków nie poznajemy po ich słowach, choćby były najpiękniejsze. Polityków nie oceniajmy po wskaźnikach popularności, choćby najlepszych. Polityków nie sortujmy po opiniach dziennikarzy, choćby najznakomitszych. Politykom trzeba patrzeć na ręce. Oceniać ich pracę, a nie słowa. Kierować się rozumem, a nie zdaniem redaktora. I najważniejsze- zobaczyć jak się zachowują w godzinach próby.
Jak byśmy tego nie nazwali, ale są politycy z klasą i bez niej. Tym pierwszym ufajmy, drugich się wystrzegajmy. Wiceprezesi PiS, co nie jest wciąż codziennością zdali test i pokazali, że nie ich ambicje stoją na pierwszych miejscu i za to nawet jeżeli ich ktoś nie lubi to powinien szanować. Mówiąc o panach Ujazdowskim, Dornie i Zalewskim możemy śmiało powiedzieć- tu mamy do czynienia z politykami z klasą.
PS
Acha i bądźcie spokojni- PiS trzyma się mocno. Żadne zaklinanie rzeczywistości tu nie pomoże.


Komentarze
Pokaż komentarze (10)