Łukasz Bardziński Łukasz Bardziński
77
BLOG

Jaruzelski – być jak Hitler

Łukasz Bardziński Łukasz Bardziński Historia Obserwuj temat Obserwuj notkę 1

 

 
– wczoraj w programie Tomasza Lisa, Wojciech Jaruzelski zauważył, że nawet  opowiadając o Hitlerze i Stalinie historycy zauważają ich dobre posunięcia takie jak industrializacja, rozpowszechnianie edukacji, czy wzrost gospodarczy ( wypowiedź cytuję z pamięci). Oczywiście gdyby się zagłębić w fakty, to wspominane zalety dyktatorów wcale takie pozytywne nie były, bowiem  edukacja w państwie Stalinowskim wiązała się jednocześnie z propagandą, nie inaczej było w III Rzeszy, której sukcesy gospodarcze ewidentnie wiązały się z nastawieniem gospodarki na zbrojenia, których efektem prędzej czy później musiała być wojna. Swoją drogą nie zauważam, by wszyscy historycy tak jednoznacznie wskazywali na zasługi Hitlera i Stalina. Jednak  zdania takiego „autorytetu” jak towarzysz generał podważać nie należy, można zatem zgodzić się, że w polityce Hitlera i Stalina były pewne elementy, które mogły być odbierane przez część społeczeństwa  jako pozytywne. 
No dobrze, pomyślałem sobie. Skoro Hitler może kojarzyć się z rozwojem gospodarczym, to może i Jaruzelski skojarzy mi się z czymś, chociaż pozornie i chociaż trochę pozytywnym. Podobno żyją jeszcze Niemcy, którzy z racji na  dobrobyt jaki przypadł na lata 30 XX wieku chwalą  sobie Adolfa Hitlera,  więc może i Jaruzelski zrobił coś takiego, czym można by usprawiedliwić u Polaków sentyment do niego. 
Myślę… Stan Wojenny – nie, czystka w wojsku – jak bym był antysemitą, to może…, ale nie jestem ( przykro mi generale), interwencja w Czechosłowacji – Praga bardzo mi się podoba, ale jak odwiedzam ją osobiście i nie w czołgu. Hmmm.. a może jakieś sukcesy gospodarcze? - Też nie, ale... – mam sukces medyczny!!! To, że Polacy mając do dyspozycji w sklepach tylko ocet nadal żyją, można by uznać za sukces… no ale to oddolna przedsiębiorczość Polaków ich uratowała, a  przecież sam  generał zafundował nam swoja polityką puste półki,  więc znowu pudło!...Może by tak przyjąć, że Jaruzelski i jemu podobni swoja polityką zmobilizowali naród do oddolnej inicjatywy jaką była Solidarność i jej fenomen. Mam jednak nieodparte wrażenie, że zryw Solidarności, był co najwyżej ubocznym, nie zaplanowanym efektem polityki władz PRL. 
Proszę mi wybaczyć generale, ale jakoś nic pozytywnego nie mogę się dopatrzeć w Twojej działalności, żadnego wzrostu gospodarczego, ani innego realnego sukcesu nie potrafiłeś Polakom zafundować.  Analogia do zwracania uwagi na „dobra” jakie Niemcom zrobił Hitler którą przywołałeś na fotelu u „arystokraty dziennikarstwa”, jest zatem chybiona . Ale zapewne podobnie jak twórcy filmu „Towarzysz generał” jestem stronniczy, może więc, któryś z obrońców generała powie czym towarzysz Jaruzelski zrobił polskiemu narodowi dobrze?
 

urodzony w roku 1984, marzy o świecie będącym przeciwieństwem książki Orwella, z której tytułem jego urodziny się zbiegły. Politolog, przez monarchistów uznany za przedstawiciela romantyzmu politycznego. Uwielbia poznawać świat i odkrywać pozapolityczne aspekty romantyzmu. Pisze i czyta w dużych ilościach. Najlepiej przy akompaniamencie dobrego rocka w tle.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (1)

Inne tematy w dziale Kultura