Łukasz Bardziński Łukasz Bardziński
66
BLOG

Ciamciaramcia ma haki na lakmusowego Kaczyńskiego

Łukasz Bardziński Łukasz Bardziński Polityka Obserwuj notkę 1

 

 
Już nie pozytywny stosunek do lustracji, sprzeciw wobec aborcji, czy brak entuzjazmu do UE są wyznacznikami tego co złe w polskiej polityce. O tym, co jest słuszne, a co nie decyduje stosunek do Jarosława Kaczyńskiego. 
 
Prezes PiSu to swoisty polityczny papierek lakmusowy wyznaczający co jest dobre, a co złe w polityce, kto go krytykuje zalicza się do establishmentu, jest człowiekiem szanowanym i mile widzianym na salonach, z pewnością jest też człowiekiem wykształconym. Doskonałą ilustracją tego stanu rzeczy może być Roman  Giertych. Przez lata ścigający się z Andrzejem Lepperem o miano wroga publicznego numer jeden w naszym kraju, obecnie kreowany jest przez media i polityków, na potencjalnego  członka Platformy Obywatelskiej, partii "ludzi na poziomie". Nikt już nie pamięta o wybrykach Młodzieży Wszechpolskiej, o walce uczniów z ministrem edukacji, który miał wspólnie z PiSem realizować polski faszyzm, zwany kaczyzmem. Czy ktoś jeszcze wspomina o walce w obronie lektur, przed cenzorskimi zapędami Giertycha? 
Ten okres odszedł w niepamięć „elit”, bynajmniej nie dlatego, że zrozumiały, że ówczesne argumenty o zagrożeniu demokracji były nonsensowne, stało się coś zupełnie innego. Roman Giertych zaczął krytykować Jarosława Kaczyńskiego i PiS, stając tym samym po jedynej słusznej stronie. Nikt, już teraz nie widzi problemów dla jego przyłączenia się do partii rządzącej, i co najwyżej będzie on współtworzył w Jarosławem Gawinem frakcję konserwatywną, o endeckich poglądach, czy brunatnych barwach nikt w PO się nie zająknie. Zresztą, kto wie czy część Młodzieży Wszechpolskiej nie zapuści trochę dłuższych włosów na styl czupryny Rosoła i nie rozpocznie kariery na styku biznesu i polityki jak na młodych, ambitnych przystało. 
Nikomu nie przeszkadza również, że mecenas Giertych ( jak nobliwie jest teraz tytułowany ) opowiadając swoje rewelacje o teczkach z hakami, przeczy decyzjom podjętych w niejednym już śledztwie dotyczących „zbrodni” PiSu, czy też ni jak mają się te rewelacje do efektów prac komisji śledczych, wciąż szukających czegoś co skompromitowało by Kaczyńskich. Otóż,  Giertych po prostu głosi tezę, która z góry uważana jest za słuszną, a że prawie cała machina państwowa zaprzęgnięta do badania zbrodni Prawa i Sprawiedliwości nic nie potrafi udowodnić to tylko mało istotny szczegół.
Nie tak dawno można było słyszeć powszechne oburzenie kiedy Jarosław Kaczyński, mówił o hakach na Radosława Sikorskiego. Kiedy z podobną akcją wystąpił Giertych, sugerując, że Kaczyński kolekcjonuje teczki z hakami, nikt się nie pisnął nawet o tym, że Giertych też zaczyna rozgrywać swoją gierkę przy pomocy haków, bo jak inaczej nazwać sugerowanie, że ma się wiedzę na temat niecnych postępków byłego przełożonego, że to i owo się słyszało?
Ale Giertych, to przecież nie Kaczyński, to zupełnie inny świat, to człowiek, który w imię walki z Kaczyzmem, gotów jest stanąć po stronie ciamciaramci ( używając jego słów), jaką jest Platforma Obywatelska i w imię tego „poświęcenia”, wszystkie grzechy jakie wobec establishmentu popełnił zostały mu odpuszczone. Nie ma już Giertycha – współczesnego, brunatnego endeka, jest Giertych walczący z Kaczyńskimi, a może jedynie próbująca jeszcze zaistnieć w polityce ciamciaramcia.
 

urodzony w roku 1984, marzy o świecie będącym przeciwieństwem książki Orwella, z której tytułem jego urodziny się zbiegły. Politolog, przez monarchistów uznany za przedstawiciela romantyzmu politycznego. Uwielbia poznawać świat i odkrywać pozapolityczne aspekty romantyzmu. Pisze i czyta w dużych ilościach. Najlepiej przy akompaniamencie dobrego rocka w tle.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (1)

Inne tematy w dziale Polityka