freepik.com
freepik.com
Łukasz Sianożęcki Łukasz Sianożęcki
48
BLOG

Biznes czeka trudny sezon wakacyjny. Firmy znów zapłacą więcej za pracowników

Łukasz Sianożęcki Łukasz Sianożęcki Gospodarka Obserwuj notkę 0
Nadchodzące lato może być wyjątkowo trudne dla firm opierających działalność na pracy sezonowej. Problemy z pozyskaniem pracowników sygnalizują przede wszystkim branża budowlana, gastronomia i hotelarstwo oraz producenci owoców i warzyw.

• Branża budowlana, HoReCa oraz producenci owoców i warzyw mogą mieć w tym roku poważny problem z pozyskaniem pracowników sezonowych.

• Rosnąca płaca minimalna i nowe uprawnienia Państwowej Inspekcji Pracy zwiększą koszty zatrudnienia i ograniczą możliwość korzystania z umów cywilnoprawnych.

• Minimalny koszt zatrudnienia pracownika po stronie pracodawcy w ciągu 6 lat zwiększył się o 85 proc.

• Branża HoReCa już teraz boryka się z poważnymi problemami finansowymi. Zadłużenie samej gastronomii przekracza już 1,02 mld zł.

• Firmy działające sezonowo powinny przed wakacjami zabezpieczyć finansowanie działalności, uporządkować rozliczenia z kontrahentami i przygotowywać się na wzrost kosztów pracy

Nadchodzące lato może być wyjątkowo trudne dla firm opierających działalność na pracy sezonowej. Problemy z pozyskaniem pracowników sygnalizują przede wszystkim branża budowlana, gastronomia i hotelarstwo oraz producenci owoców i warzyw. W sektorze HoReCa brak rąk do pracy to jedno z głównych ograniczeń rozwoju działalności sezonowej. Według raportu Personnel Service aż 29 proc. firm z tej branży obawia się odpływu pracowników za granicę. 

– Przedsiębiorcy wchodzą w sezon letni pod presją rosnących wynagrodzeń, niedoboru pracowników i większego ryzyka regulacyjnego. Niektóre branże sezonowe działają wprawdzie na wysokich marżach, ale w krótkim okresie muszą zarobić na kilka miesięcy. Dlatego nawet kilkunastoprocentowy wzrost kosztów pracy może istotnie pogorszyć płynność finansową firm. Największym problemem MŚP nie jest brak sprzedaży, tylko brak gotówki – mówi Łukasz Kazimierczak, ekspert eFaktor, firmy specjalizującej się w finansowaniu MŚP 

Pracownik sezonowy będzie coraz droższy

Koszty zatrudnienia w Polsce rosną z roku na rok. W 2026 r. minimalne wynagrodzenie wynosi już 4 806 zł brutto, minimalna stawka godzinowa 31,40 zł brutto, a minimalny koszt zatrudnienia pracownika po stronie pracodawcy to ok. 5 790 zł miesięcznie.

Dla porównania:

● W 2025 r. całkowity koszt utrzymania pracownika wynosił ok. 5 622 zł

● W 2024 r. było to ok. 5 111 zł

● W 2020 r. ok. 3 132 zł

W ciągu sześciu lat koszt minimalnego zatrudnienia wzrósł o około 85 proc. Zmiany te odczuwają najbardziej branże bazujące na dużej liczbie pracowników sezonowych oraz niskich marżach: restauracje, hotele, firmy cateringowe, gospodarstwa rolne i przedsiębiorstwa budowlane.

HoReCa weszła w 2026 rok z 470 mln zł długu

Sytuacja branży HoReCa jest trudna także ze względu na ogromne zadłużenie. Zgodnie z danymi Krajowego Rejestru Długów zaległości całej branży HoReCa – obejmującej gastronomię, hotele i catering, wynosiły na początku 2026 roku 470 mln zł. Z kolei BIG InfoMonitor wraz z bazą BIK pod koniec marca 2026 szerzej przeanalizowali sektor gastronomiczny (PKD 56) uwzględniając także zaległości kredytowe i finansowe przedsiębiorstw. W takim ujęciu zadłużenie samej gastronomii przekracza już 1,02 mld zł. 

Problem w tym, że klienci coraz mniej akceptują kolejne podwyżki cen. Z danych z raportu MADE FOR Restaurant 2025 wynika, że więcej niż 7 na 10 klientów (dokładnie 72 proc.) nie chodzi do restauracji i nie nocuje w hotelach częściej ze względu na ceny. Oznacza to, że pomimo rosnących kosztów działalności, przedsiębiorcy mają ograniczoną możliwość podnoszenia cen. Jednocześnie – według danych GUS – aż 75 proc. firm z sektora zakwaterowania i gastronomii wskazuje wysokie koszty zatrudnienia jako najważniejszą barierę prowadzenia działalności.

- Branże polegające na pracy sezonowej nie należą do najkrócej czekających na przelewy od swoich płatników. Według naszych danych po pierwszym kwartale w przypadku HoReCa to średnio 12,1 dnia. Zdecydowanie bardziej niekorzystne warunki płatności są w rolnictwie, gdzie średni czas na przelew zapisywany na fakturach to 15,4 dnia. W budownictwie jest jeszcze gorzej, firmy czekają tam średnio aż 16,8 dnia i ta liczba wzrosła o blisko 3 dni rok do roku. To wszystko czasy średnie, wiele firm czeka na przelew tygodniami, a nawet miesiącami. Przez to wiele firm nie wie, ile naprawdę zarabia. Przy takich warunkach płatności wielu firmom trudno jest sfinansować rosnące wynagrodzenia pracowników sezonowych bez dodatkowego finansowania zewnętrznego – mówi Weronika Milczarek, specjalistka ds. rozwoju produktu z Faktura.pl

PIP będzie zmieniać zlecenia w etaty

Na sytuację na rynku pracy sezonowej ma wpływ także nowelizacja ustawy o Państwowej Inspekcji Pracy, która zacznie obowiązywać już w środku sezonu wakacyjnego. Największa zmiana dotyczy możliwości administracyjnego kwestionowania umów cywilnoprawnych. Inspektor PIP będzie mógł uznać, że umowa zlecenia powinna zostać przekształcona w umowę o pracę. Dotychczas wymagało to postępowania sądowego. Brak zastosowania się do decyzji inspektora może skutkować grzywną sięgającą nawet 60 tys. zł.

Nowe przepisy najmocniej uderzą w branże opierające działalność na elastycznym zatrudnieniu, czyli HoReCa, budownictwo oraz produkcję rolną i ogrodniczą.

Według danych GUS w Polsce ok. 1,5 mln osób pracowało do tej pory wyłącznie na podstawie umów cywilnoprawnych. Wejście w życie ustawy o PIP w samym środku sezonu letniego prawdopodobnie ograniczy liczbę osób pracujących wyłącznie na takich umowach.

 Firmy powinny zabezpieczać płynność finansową

Specjaliści z Instytutu na Rzecz Rozwoju HR w Polsce szacują, że w szczycie sezonu nawet 70–80 proc. personelu stanowią pracownicy sezonowi lub osoby zatrudnione na podstawie umów cywilnoprawnych. Eksperci rynku wskazują, że przechodzenie na etaty może podnieść koszty działalności nawet o kilkanaście procent.

– Nowe uprawnienia PIP zwiększają nie tylko koszty zatrudnienia, ale również ryzyko operacyjne. Kontrola w środku sezonu to dla firm konieczność angażowania kadry zarządzającej, kompletowania dokumentacji i reorganizacji pracy w najbardziej intensywnym okresie roku. Przedsiębiorcy będą szukali modeli pozwalających zachować elastyczność zatrudnienia przy jednoczesnym ograniczaniu ryzyka regulacyjnego. To może zwiększyć zainteresowanie outsourcingiem procesów, współpracą z agencjami pracy oraz korzystaniem z finansowania krótkoterminowego, które pomaga firmom zabezpieczyć płynność w trudniejszych okresach – podsumowuje Łukasz Kazimierczak ekspert eFaktor.

Eksperci rekomendują, aby przed sezonem wakacyjnym firmy przeanalizowały przepływy pieniężne, sprawdziły terminy płatności kontrahentów i zabezpieczyły źródła finansowania kosztów pracy. W lecie 2026 r. płynność finansowa może być równie ważna jak liczba pozyskanych klientów. 


Dziennikarz/Freelancer

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Gospodarka