Łukasz Warzecha Łukasz Warzecha
59
BLOG

Spotkanie Salonu24

Łukasz Warzecha Łukasz Warzecha Kultura Obserwuj notkę 18

Wróciłem ze spotkania w gronie stałych bywalców Salonu24 (wiem, że kompromitująco wcześnie, ale wymęczył mnie ten dzień okropnie, a jutro rano wybieramy się z żoną do Wieliczki, więc nie da rady imprezować do rana). Uznaję to za niezwykle szczęśliwy traf, że znalazłem się w Krakowie akurat wtedy, gdy Marta Wawrzyn zebrała kilkoro salonowiczów. Za pomysł i wysiłek organizacyjny należą się oklaski i ukłony.

Spotkanie przekonuje mnie o jednym: bezpośrednia rozmowa to jednak całkiem inna jakość - i, co ja na to poradzę, moim zdaniem jednak wyższa - niż komunikacja wirtualna. Ale i tę łatwiej stosować, gdy się już kogoś widziało, z kimś gadało i wypiło kilka piw.

Pozdrawiam wszystkich, którzy byli, tych, na których się nie doczekałem oraz wielką nieobecną - Renatę Rudecką-Kalinowską. Dziękuję za bardzo miły wieczór (i życzę dobrego dalszego ciągu, bo pewnie impreza nadal trwa).

A gdy chodzi o robienie zdjęć z muzeach, za wcześnie pochwaliłem w moim przedostatnim wpisie wawelską katedrę za możliwość fotografowania. Właśnie ją bowiem zlikwidowano, ale zakaz, co ciekawe, nie odnosi się do filmowania. Jako zapalony fotograf uznaję to za ewidentną dyskryminację i zamierzam się tym tematem w ramach działań dziennikarskich wkrótce zająć.

Dobranoc.

Udostępnij Udostępnij Lubię to! Skomentuj18 Obserwuj notkę

Oto naści twoje wiosło: błądzący w odmętów powodzi, masz tu kaduceus polski, mąć nim wodę, mąć. Do nieznajomych zwracamy się "pan", "pani".

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (18)

Inne tematy w dziale Kultura