Tarnów znany jest nie tylko z pięknej renesansowej Starówki, ale także świetnych zespołów muzycznych, takich choćby, jak Ziyo, Siedem, Totentanz. Kilka dni temu ujawnił się kolejny, tarnowski talent muzyczny. Dziesięcioletni tarnowianin, Kevin Mielawczyk został Laureatem Międzynarodowego Festiwalu Perkusyjnego w Opolu.
Gdy gwiazda „Ziyo” czy „Siedem” przestała mocno świecić, na tarnowskiej scenie rockowej pojawił się nowy, interesujący zespół „Totentanz”, który zaczął robić szybko karierę ogólnopolską. Wiosną 2006 roku grupa nagrała swoje pierwsze demo zatytułowane „Nieból”. Wydawało się, że to właśnie ta grupa rozsławiać będzie Tarnów. Tymczasem niedawno w mieście pojawił się nowy talent muzyczny.
Jest nim Kevin Mielawczyk, który ma… dziesięć lat i jest uczniem jednej z tarnowskich szkół podstawowych. Na perkusji zaczął grać w wielu siedmiu lat. Nie trafił do szkoły muzycznej, lecz do tarnowskiej Szkoły Muzyków Rockowych, która funkcjonuje już od piętnastu lat w Tarnowskim Centrum Kultury.
W szkole aktualnie nauczycielami są tarnowscy muzycy: Piotr Smoleń (gitara), Paweł Mazur (bas), Bartłomiej Rojek (perkusja). 10-letni Kevin uczy się gry na perkusji w Szkole Muzyków Rockowych od ponad roku pod okiem Bartłomieja Rojka, który sam już niedługo będzie bronił pracy magisterskiej na Wydziale Jazzu i Muzyki Estradowej Katowickiej Akademii Muzycznej.
Nauczyciel Kevina mówi, że jego uczeń „ma atomowy cios, on będzie kimś wielkim...”. 10 października Kevin wziął udział w Międzynarodowym Festiwalu Perkusyjnym w Opolu. W kategorii wiekowej do 10 lat Kevin otrzymał specjalną nagrodę Nicka De Virgilla. W czasie konkursu w Opolu zadaniem Kevina było wykonanie trzyminutowej solówki na zestawie perkusyjnym. Kevin spodobał się Jury, w którego skład wchodzili najlepsi na świecie perkusiści. Został wyróżniony.
Już 28 listopada 10-letni geniusz perkusji wystąpi w czasie „Koncertu S.M. Rock” w Tarnowie. Można przypuszczać, że w ciągu najbliższych lat usłyszymy jeszcze nie raz o tym utalentowanym muzyku.



Komentarze
Pokaż komentarze