Regularne obcowanie z GWanem wytworzylo w niedoukach myslenie schematyczne, na zasadzie odruchu Pawlowa, np.
“bluznic UE” = “polski zascianek, na krotkiej smyczy o.Rydzyka”.
Zanim przeto rozne salonowe Dody i Pandory zaczna mi uragac od zascianka i typowo polskiego zacofania, zanim zaczna wycierac sobie geby torunska rozglosnia, spiesze wyjasnic, iz tytulowy zarzut postawili brytyjscy torysi rzadzacej tam obecnie Partii Pracy.
Podaje za onetem ( 24/4/2008 )
Brytyjscy konserwatyści opublikowali dziś, w dzień świętego Jerzego - patrona Anglii - unijny raport o ponadnarodowych euroregionach. Zdaniem torysów, Bruksela dąży do utworzenia europejskiego super-państwa i lekceważy tradycyjny podział kraju. Unijna mapa nie zawiera nazwy Anglia. Wielką Brytanię podzielono na euroregiony: Atlantycki - wraz z Walią, Portugalią i częścią Hiszpanii, Morza Północnego - z Danią, Szwecją i północnymi Niemcami oraz Manche - z departamentami nadmorskimi Francji.
Aby pogodzić Francuzów z Brytyjczykami, biurokraci z Brukseli wymazali też z mapy nazwę Kanału łączącego Wyspy Brytyjskie z Francją. Brytyjczycy używają nazwy Kanał Angielski, Francuzi Kanał La Manche, Unia zdecydowała się na nazwanie akwenu "Morzem Kanałowym". Brytyjscy konserwatyści cytują niemieckich ministrów, którzy twierdzą, że system euro-regionów ma zjednoczyć Europę i pokonać stary system granic. Według niemieckich polityków, dzieje się to w momencie, gdy sprawa Konstytucji Europy musi ponownie nabrać wiatru w żagle.
Brytyjscy konserwatyści twierdzą, że mapa euroregionów jest dowodem na zaprzedania własnego kraju przez rządzącą Partię Pracy.
Jak slusznie skomentowali forumowicze:
Gdyby mieszkali w Polsce nazwano by ich ciemnogrodem, bydłem, moherami etc. ~abcI , 23.04.2008 20:51
"...i pokonac stary system granic..."....no to wiemy o co Niemcom chodzi. oderwanie Kosowa od Serbi to byl tylko eksperyment.Podobnie jak wojna domowa w Hiszpanii dla luftwaffe.( … ) ~Stary , 23.04.2008 22:55
Wersja angielska np. tutaj
http://www.telegraph.co.uk/global/main.jhtml?xml=/global/2008/04/23/noindex/nmap123.xml
W wersji skroconej wiadomosc te podawal m.in. The Sun.
( The Sun to “tabloid”, zas the Telegraph to juz “broadsheet paper”. Przy okazji, nie sadze, by okreslenie “tabloid” nalezalo tlumaczyc jako brukowiec, a raczej jako gazete o zmniejszonym, formacie ).
No i mam teraz zagwozdke: czy jesli Brytyjczyk ( np. Anglik ) broni swojej suwerennosci, prawa do swojej ekscentrycznosci, to jest to parafianszczyzna, ciemnota i znak chodzenia na smyczy o.Rydzyka?
Cham Wojewodzki mowil dla der Dziennika, ze typowy polski patriotyzm to "pijana morda kibica pomalowana w biało-czerwone barwy".
A jak jest to “pijana morda angielskiego kibica pomalowana na bialo z krzyzem sw. Jerzego” to dobrze?
A moze zle stawiam problem. Moze polski kibic jest OK, angielski kibic ( zanim napije sie i zacznie szalec ) tez jest OK, a roznica polega tylko na tym, iz Brytania jest krajem suwerennym, zas Polska nie? Brytyjska prasa opanowana jest przez nacjonalistow … brytyjskich ( angielskich ), zas polska prasa jest w rekach antypolskich nacjonalistow?
Trzeba nam niebawem powtorzyc akcje z bojkotem. Moze tym razem pod haslem: BOJKOT ANTYPOLSKICH NACJONALISTOW W POLSKOJEZYCZNYCH MEDIACH.


Komentarze
Pokaż komentarze (1)