Emocje przed meczem ponosza mnie jak sploszony kon, zwlaszcza ze anonimowy Wernyhora zauwazyl na interiach, iz czas nam sprzyja:
08.06.2008 > 8+6 & 2+8 > 1410 czyli zadne tam Tamtaradei czy Christ ist erstanden, ale Bogurodzica.
W pracy angielskie, pryszczate chlopaki zorganizowaly na te okolicznosc loterie pilkarska “zwyciezca bierze wszystko”, ale ja akurat wylosowalem Rumunie i piec fuciakow poszlo sie chromolic. Niemcy i Polska jeszcze nie zostaly wylosowane, bo nie wszyscy kierowcy powrocili do bazy.
Wyczytalem, iz niemieckie media sa wyjatkowo zniesmaczone polskim, futbolowym rewanzyzmem na okladce niemieckiego “Faktu”. Dobrze, ze mamy wyspecjalizowanego w przepraszaniu prof.Bartoszewskiego – walnie skruche, odbierze medal z nagroda pieniezna i tak sprawe zalagodzi, ze znow nie bedziemy musieli sie wstydzic bycia Polakami.
Dlaczego pisze jednak o futbolu w dziale politycznem Salonu?
Otoz przeczytalem dzis fragmenty wywiadu p.Premiera na temat polskiej dziczy i Euro 2012:
http://wiadomosci.onet.pl/1763683,11,item.html
"Gazeta Wyborcza": Przed niedzielnym meczem z Niemcami Donald Tusk mówi o polskiej piłce nożnej.Premier wypowiada się m.in. o patologiach związanych z tą dziedziną sportu. - Z bandytami - bo nie znoszę neologizmu "pseudokibice" - trzeba walczyć wszelkimi sposobami. Jeśli ktoś idzie na mecz z siekierą czy tasakiem, to jest potencjalnym mordercą i tak należy go traktować - podkreśla Donald Tusk.Jego zdaniem, jeśli okaże się, że na polskich stadionach wciąż króluje dzicz - jeden daje w mordę, a drugi udaje małpę, jak widzi czarnoskórego piłkarza - to lepiej nie organizować mistrzostw Euro 2012. Bo to by oznaczało, że jako naród - nie jako państwo i administracja - nie jesteśmy przygotowani do takiej imprezy.
( wytluszczenie moje ).
Pojde na latwizne i przytocze tu moja korespondencje z kolega Wiecheciem ( ktorego prozno namawiam, by zalozyl wlasny blog na S24 ) na ten temat:
MacGregor:
Czy Tuska osralo kompletnie, czy to tylko “Wyborcza” zmanipulowala jego wypowiedz?Wiechec:
Juz wiadomo, ze zadnego EURO 2012 w Polsce nie bedzie. Nie zbudujemy stadionow i drog. Ale nie moze byc tak, ze to sa winni decydenci - winne jest spoleczenstwo nazywane tutaj dzicza,To probny balon i oczekiwanie na reakcje ludzi. Musza ostro glowkowac jak ta porazke przekuc w swoj sukces.Jeszcze raz pozwole sobie zacytowac wypowiedz pana Premiera, lubiacego przeciez pilke nozna:
“Jeśli okaże się, że na polskich stadionach wciąż króluje dzicz (… ) to lepiej nie organizować mistrzostw Euro 2012. Bo to by oznaczało, że jako naród - nie jako państwo i administracja - nie jesteśmy przygotowani do takiej imprezy.”Panstwo i administracja pod rzadami PO przygotowana jest do wszystkiego, z wielka lodowa uczta wlacznie. To tylko tradycyjnie narod nie dorosl.


Komentarze
Pokaż komentarze (1)