Gdy ci kot przebiegnie droge
Nie mow, ze to pech:
Zlap za ogon, urwij noge,
Niech zmyka na trzech.
Gardlo mam zdarte od wczorajszego “Come on, Poland!!!”
Mecz ogladalem razem z tutejszymi angielskimi cwiokami, ktorzy przez zlosliwosc wolali “Come on, Germany”, na co ja “Don’t mention the war… Come on, Poland” i tak w kolo Macieju przez 93 minuty.
( “don’t mention the war” to przyslowiowe juz powiedzenie Johna Cleese z “niemieckiego” epizodu “Fawlty Towers” ).
Ale niby jak mielismy wygrac, skoro dwoch najlepszych polskich napastnikow gralo nie do tej bramki, co trzeba?
Tak czy owak, pierwsze palikoty za ploty i dalej trzymamy kciuki za naszych.
Nie zauwazylem tez wsrod polskich kibicow zadnego bydla, o ktorym w przedmeczowym wywiadzie dla “Wyborczej” byl uprzejmy wspomniec pan Premier ( ze niby jak zabiora nam organizacje Euro 2012, to winne bedzie polskie bydlo na stadionach ).
Bez wiekszego tedy szoku przyszedlem dzis rano do pracy i dopiero z Interiow dowiedzialem sie, iz w szoku to jest pan posel Palikot, przeznaczony przez “Moherowe Komando” do odstrzalu.
Wystarczy sam tytul: Sluchacze Radia Maryja chca zabic Palikota?
Od razu przypomina mi sie pan Piotr Ikonowicz i jego pierwszomajowe “J’accuse!” sprzed kilku laty:
“To wy jestescie Polacy, wy katolicy, co wam te drzwi od synagogi przeszkadzaly?”
Dzisiejszy Zola napisalby:
“To wy jestescie Polacy, wy katolicy, co wam Palikot zawinil, ze chcecie go zabic?!”
Odpowiedz moze byc tylko jedna:
Owszem, chcemy zabic, ale nie jego, tylko jemu, zabic cwieka w glowe!
Jemu, i jemu podobnym cwiokom …
A przy okazji, jesliby kto chcial naprawde zabic Palikota, to powinien postapic tak:
- wynajawszy dobrych prawnikow wykazac, ze Palikot jest niechcianym dzieckiem nienarodzonym, z wadami mozgu ( tu problemu byc nie powinno )
- wywiezc go podstepnie do jakiegos nowoczesnego kraju, np. do Holandii i tam wyabortowac, czyli pokroic lancetem na kawalki i wyssac odkurzaczem.
No ale przy nas, moherach, Palikot jest bezpieczny:
nie grozi mu ani aborcja, ani eutanazja, co najwyzej porazka w dyskusji, czyli przyslowiowe zabicie cwieka.


Komentarze
Pokaż komentarze (3)