Bez wstepu, bo wiadomo o co chodzi:
Sprawa TW Bolka napawa niestety duzym niesmakiem, przede wszystkim ze wzgledu na zachowanie samego prezydenta Lecha Walesy i jego obroncow.
Z jednej strony noblesse oblige, byly prezydent to nie przekupa czy menel spod piwnej budki – ale jak wybralismy chama na prezydenta, to teraz mamy.
Na wszelkie zarzuty LW reaguje histerycznie, wulgarnie, nie jak byly prezydent, a jak menel skrzyzowany z RRK, ktora, jak wiemy, za wszelkie zlo w galaktyce obarcza wina Lecha Kaczynskiego.
Podobnie reaguja jego obroncy: po chamsku, przewaznie niemerytorycznie ( w stylu: jak smiecie chamy podwazac autorytet czlowieka, ktory sam obalil komune ).
Atakowany jest sam IPN ( wychwalany pod niebiosa przez te same srodowiska, kiedy pod prezesura prof. Leona Kieresa wydobywal “niezbite” dowody na polski zoologiczny antysemityzm ).
W koncu sam wolny naklad ksiazki zostal ograniczony do 200 egzemplarzy ( co byc moze byloby zrozumiale za czasow Gutenberga ).
Ciekawe, ze nie maja takich problemow Pepikowie, u ktorych nie bylo:
- grubej kreski,
- wzmacniania lewej nogi,
- ludzi honoru,
zas postkomunisci dozywaja swego czasu niczym wymierajacy gatunek w zoo.
I coz ma o tym myslec przecietny zjadacz chleba, taki jak ja, z lekka sklonnoscia do teorii spiskowej? Czy mozna mnie winic, iz poczynam sobie “kompinowac” tak:
A moze rzeczywiscie SB mialo na Lecha haczyk? Moze pokwitowal byl kiedys sznurowki, a z biegiem czasu nieprzeciety wrzod rozrastal sie i zgangrenowal cale cialo? Moze dlatego musial wzmacniac lewa noge, chronic esbekow, obalic rzad Olszewskiego ( nocna zmiana ), torpedowac lustracje i mimochodem, wbrew sobie, jednak przyczynil sie do zawlaszczenia panstwa przez postkomunistyczna agenture?
Ubi pus, ibi evacua – wrzod nieprzeciety zgangrenowal cale cialo.
Jak w katolickiej nauce: zatajony maly grzech na spowiedzi potrafi potem zatruc dusze, ducha i cale zycie – ale szczerze wyznany znika.
“Chocby grzechy wasze byly jak szkarlat, nad snieg wybieleja”.
Nie chodzi tu o malostkowe pastwienie sie nad Walkiem za sznurowki
( przy okazji: odgrazal sie niedawno, ze wie, kto jest Bolkiem – czyzby wystarczylo mu lusterko, bu go zobaczyc? ). Ludzie nie z takimi grzechami zostawali swietymi – tyle ze musieli pierwej z nimi zerwac.
Sprawa TW Bolka to dalszy ciag ropiejacego wrzodu, zaklajstrowanego gruba kreska i od dwudziestu lat zatruwajacego polskie zycie polityczne.
POPRZEDNI WPIS
JUDEOTURYNGIA A LEPIEJ JUDEOPOLONIA
Czy z w tym szalenstwie nie ma metody? (Though this be madness, yet there is method in't. ). Powiedzialbym wrecz, ze metody wciaz te same, tylko Cyryla brak.
Pojawiaja sie czasem w popularnych mediach wiesci dziwnej tresci, niby ciekawostki, niby mlody pismak nie wiedzial co mozna i niechcacy puscil baka. A byc moze sa to delikatne balony sondujace ewentualna reakcje ludzi.
Przykladowo, tuz przed meczem Polska-Niemcy, pan premier stwierdzil w wywiadzie dla GieWu, ze jesli polscy kibice to bydlo, to lepiej nie organizowac Euro 2012?
( pamietam bylo tez o tym, ze panstwo i administracja sa przygotowane, ale byc moze narod nie dorosl – tu uwaga anachroniczna: nie dorosl tak jak Irlandia nie dorosla do demokracji ).
Byc moze len puscil baka, a moze bylo to sondowanie?
Podobnie jest z dzisiejsza notka na temat niejakiego Ronana Eidelmana ( np. http://wiadomosci.onet.pl/1770862,11,item.html ), ktory chce utworzyc w niemieckiej Turyngii drugie zydowskie panstwo, a jak nie to ostatecznie w Polsce, a niech bedzie moja strata! Zwlaszcza ze tyle osob teskni …
Ktos skomentowal to na forum nastepujaco:
Jeżeli Polacy wyssali antysemityzm z mlekiem matki,a Polska jest zbrukana pietnem Holokaustu, to pan Eidelman musi być masochistą,albo ignorować pogląd Żydów na Polskę,bo jak inaczej wytłumaczyć ten pomysł w kontekście naszego kraju?
No wlasnie.
Np. dla naszego salonowego kolegi Kriskula, dominanta polskiego zycia prywatnego, religijnego i publicznego jest nieustanny antysemityzm, zwlaszcza wsrod “genetycznych” Polakow-patriotow ( strach byc Polakiem, a juz szczegolnie polskim patriota. Prozno usilowalem tlumaczyc, ze genetycznym to mozna byc Zydem, zas Polakiem jest sie ze wzgledu na kulture ).
Znany z donosicielstwa kolega Marcus-Crassus ( okreslajacy sie jako faszyzujacy lewak o rasistowskich pogladach i majacy za motto hitlerowskie “Nie okazujcie litości, bo sami jej nie otrzymacie” ) dodaje, ze Polska to kraj zywego antysemityzmu bez Zydow.
Z kolei p.Piotr Ikonowicz sluszne czynil nam zarzuty, wolajac: to wy jestescie Polacy, wy katolicy? Co wam te drzwi od synagogi przeszkadzaly?
Ale wystarczy, ze troche zatesknimy, a juz znajda sie miliony chetnych.
Bodźcem dla p.Eidelmana był film Sławomira Sierakowskiego z "Krytyki Politycznej" w którym zapraszał on Żydów do Polski.
Wspomne moze tylko mimochodem o jednej z czlonkin zespolu “KP”, o pani K.Szczuce ( tej od przedrzezniania Madzi Buczek ). Wkrotce po swym skandalicznym wystepie powiedziala, iz Polacy jej nie lubia ze wzgledu na to, ze jest Zydowka ( o czym prawie nikt przedtem nie wiedzial ani sie nie interesowal ).
Czyzby Zydzi byli jak Walesa, nie chca, ale musza?
Wyjasnieniem tej pozornej sprzecznosci wydaja mi sie nastepujace slowa p. Eidelmana:
Na początek autonomia. Moglibyśmy funkcjonować tak jak Katalonia. Europa się jednoczy i niedługo państwa narodowe nie będą mieć znaczenia.
Czyzby wlasnie temu miala sluzyc likwidacja panstw narodowych, ze szczegolnym uwzglednieniem Polski?
Byc moze racje ma p.St.Michalkiewicz, ze po rozbiorze Polski na pseudo-regiony ( typu Wartegau, Pommern ), wykrojona zostanie resztowka dla drugiego zydowskiego panstwa?
Moze p.Eidelman nie jest wcale taki glupi, kiedy powiada, ze jak w Turyngii nie wypali ( a nie wypali napewno ze wzgledu na neonazistow ), to po sasiedzku, w Polsce?


Komentarze
Pokaż komentarze (1)