Wiem, ze narazam sie na zarzut rusofilstwa, ktory podobnie jak oskarzenie o antysemityzm, nie jest wcale latwy do odparcia. Ale trudno, amicus Plato sed magis amica veritas.
Obejrzalem fotoreportaz z demonstracji przed ambasada Rosji, przeczytalem apel red.Sakiewicza “Dajmy z siebie wszystko” na portalu www.niezalezna.pl , do tego apel posla Girzynskiego o sankcje miedzynarodowe wobec Rosji ( o niekupowanie rosyjskiej ropy i gazu? ) i powiem szczerze, ze mam mieszane uczucia.
Tego typu demonstracja ma same zalety: jest zupelnie bezpieczna dla uczestnikow, napompuje mnie adrenalina, pozwoli ujsc zlym emocjom ( precz z komuna! ), po czym moge spokojnie wrocic do domu, wdziac kapcie ( najlepiej z wypadajaca tekturka ), zjesc kolacje i zazyc wieczorna dawke opium dla narodu czyli TVN-u.
A juz szczegolnie podoba mi sie pomysl pomocy Gruzinom poprzez nabywanie i spozywanie ich win:
- Znowu wracasz podpity!
- Alez kochanie, ja tylko wspieralem Gruzinow …
Jedyna wada to jej skutecznosc porownywalna do rzucania grochem o sciane.
Po patriotycznej stronie mamy do czynienia z pomieszaniem argumentow moralnych z politycznymi.
Owo pomieszanie przybiera nastepujaca postac:
Gina niewinni gruzinscy cywile, wiec “wszyscy jestemy Gruzinami”, zas Rosja po raz kolejny udowodnila, ze jest tym samym imperium zla, z ktorym trzeba walczyc wszelkimi mozliwymi srodkami az do jej unicestwienia. Poniewaz zas racja moralna jest po naszej stronie, wiec ostatecznie zwyciezymy, zas imperium zla zostanie unicestwione ( jak nie teraz, to w perspektywie eschatologicznej ).Podobnym pomieszaniem argumentow posluguje sie w swoich celach srodowisko Wyborczej, kiedy torpeduje rozliczenie komunistow ( wy katolicy bedziecie sie mcic na ludziach honoru? ) czy kiedy manipuluje niedolegami ( jak mozna nie zgodzic sie z takim autorytetem jak prof. Bartoszewski, ktory byl wiezniem obozu itp ).
Roznica jest taka, iz patrioci dziala tutaj emocjonalnie ( z domieszka prometeizmu ) i nieco naiwnie, zas srodowisko GWana z cynicznym rozmyslem.
Ale do rzeczy.
Obecna reakcja Rosji byla w zasadzie mozliwa do przewidzenia – nalezaloby sie dziwic, gdyby nie zareagowala militarnie ( wszak prezydentem jest zimny czekista i byly agent KGB w Niemczech, Putin, a nie swojski pijaczyna Jelcyn, otoczony banda rozkradajacych kraj i transferujacych za granice zloto i petrodolary grandziarzy ).
Skoro kilka miesiecy temu, w odwecie za jakis incydent w powietrzu, rosyjskie bombowce dalekiego zasiegu wielokrotnie naruszyly przestrzen powietrzna Wlk Brytanii, to czego mozna sie bylo teraz spodziewac?
Po drugie: Rosja jedynie oczekiwala sposobnosci, by odplacic UE za skandaliczne poparcie dla panstewka przemytnikow i narkotykowych dilerow ( Samowarzy czy Samojedzi? Nie pamietam ). Pamietamy, jak polskojezyczne tefaleny – excusez le mot – pierdolily o najmlodszym narodzie Europy, zas nasz Sejm i Senat ochoczo poparly kolejny etap sterego niemiecko-wloskiego planu demontazu Serbii i budowy Wielkiej Albanii.
Otwarto wtedy nie puszke zlosliwego Pandady z S24, ale samej Pandory.
Bo niby jak uzasadnic integralnosc Gruzji a jednoczesnie nie tylko pozwalac, ale ( jak w przypadku dyplomacji niemieckiej ) wrecz inspirowac secesje historycznej kolebki Serbow?
Wtedy GP specyjalnie nie rozdzierala szat, bo wszak Serbowie to “ruskie psy”?
Z drugiej strony nie moge sie zgodzic z argumentacja dr Wielomskiego, ktory uwaza polityczne zaangazowanie Prezydenta w Gruzji za wychodzenie przed szereg i niepotrzebne draznienie ruskiego niedzwiedzia.
Jak sie chce byc suwerennym podmiotem politycznym, to nie mozna stale ogladac sie na Berlin i Bruksele ( Jest to nawyk z epoki kolonializmu, tak jak kiedys stale szukanie wytycznych w Moskwie. Zas sam wpis p.Wielomskiego to nie tyle opis porazki polskiej polityki, to swiadectwo upadku i mizerii mysli konserwatywnej w Polsce ).
W oczywisty sposob zal mi Gruzinow, jeszcze wiekszy zal, ze oto na naszych oczach Rosja przejmuje jedyny korytarz przesylowy, ktorym moglaby plynac do nas kaspijska ropa z ominieciem Rosji.
Popieram mediacyjna inicjatywe Prezydenta, jak najbardziej spojna z jego dotychczasowa wizja polityczna oraz z polskim interesem panstwowym.
Z obecnego konfliktu ( ktory oby zakonczyl sie szybko i bez ustanowienia marionetkowych, prorosyjskich wladz w Tbilisi ) nalezy szybko wyciagnac wazne dla nas wnioski.
O tym w kolejnym wpisie.


Komentarze
Pokaż komentarze (4)