Opis subiektywny w oparciu o rozmowy w pracy ( od management level do warehouse lads ).
Najpierw to trzeba stwierdzic, iz Anglikow wogole malo co interesuje poza ich wlasna wyspa. Sluchajac informacji o wojnie w Gruzji nie wierzyli uszom, by Ruskie napadly na stan Georgia ze stolica w Alabamie ( czyli byla kolonie brytyjska ).
Wielu z nich dopiero przy tej okazji dowiedzialo sie, ze tak samo nazywa sie rozwniez male kaukaskie panstewko, dawniej czesc USSR.
Reakcje byly przewaznie jednakowe: tak, to do Ruskich podobne.
Wydarzenia te zbiegly sie z podpisaniem umowy o tarczy oraz nie tyle pobrzekiwaniem szabelka ( bo to rzekomo polska specyjalnosc ), ale z wydawaniem groznych pomrukow przez Niedzwiedzia.
Dzisiejszy “Sun” cytuje wielkimi literami ruskiego generala: We’ll nuke Poland ( rzucimy na Polske atomowki ), “Times” podaje: “Russia threatened Poland with a nuclear strike” ( Rosja zagrozila Polsce atakiem jadrowym ) itp itd.Anglicy tradycyjnie przyjmuja takie grozby jak slynne chinskie ostatecze ostrzezenia, tym niemniej oficjalne wypowiedzi ruskich generalow czy samego Putina umacniaja zimnowojenny stereotyp Rosji jako panstwa agresywnego, nieodpowiedzialnego i wrogiego zachodniej cywilizacji. Podsumowujac, w oczach przecietnego Anglika Polska nic nie stracila, co najwyzej zyskala zyczliwe wspolczucie, ze musi graniczyc nie tylko z Niemcami, ale jeszcze do tego z Rosja ( chlopakow dopadloby zdziwko, gdyby spojrzeli na mape i zobaczyli, ze pominawszy Krolewiec, to Polske oddziela od Rosji szeroki pas niezaleznych panstw ).Zas Rosja nie moglaby chyba juz zrobic wiecej, by zapracowac na czarniejszy PijaR.
Oczywiscie opinia w Anglii nie musi byc tozsama z tym, co pisze o Polsce prasa na Jamajce. Wartaloby wyslac tam na dzwiach od stodoly pana marszalka Sejmu, by osobisciwe sprawdzil i nam doniosl.
Na deser: znany konstytucjonalista o tarczy. Jak wyczytalem w Rzepie, profesor UW, Piotr Winczorek zastanawia sie, “dlaczego o tarczy antyrakietowej miałyby decydować samodzielnie obecne elity polityczne? Zwłaszcza że obywatele raczej nie darzą ich zaufaniem”.
Jak to nie darza, profesorze drogi?
Przeciez jak doniosl dzis nieoceniony Onet, ( ktorego wlasciciele odpowiedza kiedys przed sadem Bozym za VIII przykazanie ),
Sondaż: ufamy Tuskowi; Kaczyńscy w tyle
Największym zaufaniem wśród polityków w pierwszych dniach sierpnia cieszył się szef rządu Donald Tusk (57 procent); na drugim miejscu w rankingu zaufania jest b. prezydent Lech Wałęsa (ufa mu 52 procent badanych) - wynika z sondażu CBOS.
Pewnie w ankiecie nie bylo pytania o Kwasniewskiego i Kiszczaka, bo tez zajeliby poczesne miejsca, jak na ludzi honoru przystalo.Ktozby nie ufal premierowi, ktory obiecal przeciez, ze wszyscy beda piekni, mlodzi i bogaci i dostana jeszcze pol litra do obiadu … o ile kaczor nie bedzie przeszkadzal.Ktozby nie ufal Walesie, ktorego sama pania Albright podciagnela w godnosci do poziomu s.p. prof. Geremka, obu im nadajac status skarbow narodowych? A skoro premier jest za tarcza, medrzec Europy jest za tarcza, to kto profesorze mialby byc przeciw?
Swoja droga zastanawia mnie, dlaczego nasi konstytucjonalisci maja zastrzezenia do tarczy, do lustracji, deubekizacji, dekomunizacji, ale nie maja problemu np. z takim Traktatem Lizbonskim,ktory calkowicie wywraca porzadek prawny w panstwie?
Uwaga koncowa: Onet i cytowane przezen sondazownie dawno juz siegnely poziomu bruku. Jeslibym chcial odpowiednie rzeczy dac slowo, to przychodzi mi do glowy tylko jedno: bezgraniczne skurwysynstwo.


Komentarze
Pokaż komentarze (5)