“Mlody, przystojny, opalony” – myslalem, ze wloski premier komplementuje naszego Tuska i juz chcialem przyjac te cieple slowa za dobra monete, a tymczasem okazuje sie, ze byl to ociekajacy rasizmusem ( nie spolszczam tego typu niemieckich slow ) zart z prezydenta-elekta.
Wyczytalem tez, iz nowy prezydent jest Afroamerykaninem.
Najpierw myslalem, iz slowo to oznacza Amerykaniana z fryzura afro ( byl u nas na wsi jeden taki, co nosil takie wlosy, sekret kudlacenia trzymajac w tajemnicy, ale nigdy nie nazywalim go Afrowiesniakiem, jeno swojsko “Kudlaty”, zas soltysowa, co go niespecyjalnie lubila, to zawsze powtarzala, ze jak wlosy kedzierzawe, to i mysli wichrowate ).
Dopieroz kolega Wiechec uswiadomil, iz Afroamerykanie to potomkowie owych sierot, ktore daly sie sprzedac swoim kacykom w rece arabskich albo europejskich handlarzy.
Przypomniala mi sie przeczytana kiedys analiza ( autora nie pomne ) rasistowskiego wierszyka dla dzieci pt. “Murzynek Bambo”.
Plagiatuje z pamieci:
Murzynek Bambo w Afryce mieszka , czarną ma skórę ten nasz koleżka. A dlaczego ma na imie Bambo? Ze niby taki z niego bambus?( nie mowiac juz o tym, ze bambusy rosna glownie w Azji dla potrzeb ginacych pand wielkich ) Uczy się pilnie przez całe ranki Ze swej murzyńskiej pierwszej czytanki. Co niby poeta sugeruje? Ze nie robi zadnych postepow w nauce? Pilny, a tepy? A gdy do domu ze szkoły wraca , Psoci, figluje - to jego praca.Ta zwrotka, jak kazda zreszta w tym wierszu, ocieka szowinizmusem i rasizmusem. Psoci, figluje ( z panienkami ), nie pracuje, bierze zasilek. Aż mama krzyczy: "Bambo, łobuzie!' A Bambo czarną nadyma buzię. Nie szanuje swojej matki. Mama powiada: "Napij się mleka" A on na drzewo mamie ucieka. Nie znajduje slow oburzenia na widoczna w powyzszym fragmencie eurocentryczna arogancje. „Na drzewo ucieka” – nie moge zrozumiec, dlaczego zaden z dziennikarzy sledczych GieWu albo chocby pani MO nie zajela sie dotad tym palacym problemem. Mama powiada :"Chodź do kąpieli", A on się boi że się wybieli. Rasizmus a rebours, ale zrozumialy, jesli uwzgledni sie traume niewolnictwa, Amistad i temu podobne. Lecz mama kocha swojego synka. Bo dobry z niego murzyn.Ja rozumiem, Lulian Tuwim byl polskim pisarzem o wlasciwych korzeniach, zas sluszny korzen moze wiecej, ale teraz, gdy wreszcie przyszlo nowe, czy nie najwyzszy czas, by usunac ten wstydliwy relikt rasistowskich i ksenofobicznych czasow z kanonu lektur naszych dzieci?


Komentarze
Pokaż komentarze (5)