Jeden z filarow Platformy Obywatelskiej, pan posel Janusz Palikot, raz po raz trafia na czolowki mediow, glownie ze wzgledu na swoje nieobyczajne zachowanie jako osoby publicznej.
A poniewaz lamanie przez niego konwenansow polega glownie na biciu Kaczora w kaczy kuper ( ostatnio oskarzal Jaroslawa Kaczynskiego o niezwykle postepowe i skadinad godne pochwaly sklonnosci ), to kazde pijarowe wystapienie posla Palikota staje sie jednoczesnie zrodlem radosci dla gluptakow lemingowatych.
Tymczasem ku rozdraznieniu obroncow czci pana Prezydenta, Trybunal Konstytucyjny nie znajduje znamion przestepstwa nawet w obrzucaniu go takimi czy innymi wyzwiskami.
Przyznam szczerze, iz nie wiem o co caly ten zgielk.
Ostatecznie pan Prezydent to nie porcelanowa laleczka, zas od kilku palikotowek czy innych niesiolkow ani jemu, ani nikomu innemu korona z glowy nie spadnie.
( Jak mawiaja Anglicy: sticks and stones may break my bones, but words will never hurt me ).
A co sie tyczy angazowania sadow czy trybunalow, to zwykle pospolite chamstwo nie jest ani wystepkiem ani tym bardziej przestepstwem.
Nie jest nigdzie zapisane w kodeksie karnym, iz mezczyzna winien pierwszy klaniac sie kobiecie, ze powinno sie ustapic miejsca w autobusie kobiecie w ciazy, ze w windzie nie nalezy puszczac bakow itp.
Owszem, osobnik nie stosujacy sie do w/w zalecen savoir-vivre’u jest chamem, nie powinno sie go wpuszczac na salony, a jesc powinien w chlewie, zeby innym nie obrzydzac, ale nie jest to sprawa dla TK.
A zreszta przypomnijmy przypadek pierwszego chama, czyli najmlodszego syna patriarchy Noego imieniem Cham wlasnie.
Szczesliwie wyszedlszy calo z potopu, Noe opil sie mlodym winem jak bela i lezal nieprzytomny swiecac golym przyrodzeniem.
Zobaczyl to Palikot, znaczy Cham, obsmial ojca jak norka i jeszcze zawolal braci ( Jafeta i Sema ), zeby im pokazac, jak sie stary nawalil. Ci jednak nie znalezli w tym nic smiesznego, ale z calym szacunkiem przykryli golizne rodziciela.
( kto ciekawy szczegolow, niech sam przeczyta w ksiedze Rodzaju 9, 20-29 ).
Czy Cham dokonal przestepstwa? Na pewno nie, ale za to w jezyku polskim do tej pory uzywamy jego imienia jako synonimu … chama wlasnie.
Wracajac do posla Palikota: nie miejmy pretensji, ze cham zachowuje sie chamowato. Ale jesli sie szanujemy, to nie pospolitujmy sie z chamem.
Przeciez nawet za komunistycznej “dyktatury ciemniakow” wiedziano, iz aczkolwiek spac na posiedzeniu mozna, ale juz chrapac sie nie godzi.
Chociaz z drugiej strony, jesli komunistyczni zbrodniarze chodza w glorii ludzi honoru, to nie ma przeszkod formalnych, by pospolite chamy pokroju Palikota nadawaly ton w towarzystwie.
A jesli do tego uwzglednimy moralnosc rewolucyjna ( tzn. leninowska teze, iz moralne jest to, co sluzy rewolucji ), co tym bardziej: co z tego ze cham, ale za to jak fajnie kopie kaczora w dupe.


Komentarze
Pokaż komentarze (1)