Maciej Lwowski Maciej Lwowski
192
BLOG

Restauracja Dworzec Polski Wita

Maciej Lwowski Maciej Lwowski Gospodarka Obserwuj notkę 2

Proszę Państwa,

 

Dziś mniej o polityce, więcej o gospodarce.

Czy wiedzą Państwo, co ma na celu wydzielenie nowej spółki Dworzec Polski, bez wcześniejszego sprywatyzowania kolei? Pytam szczerze, bo nie wiem.

Może wyższy poziom usług? Jeśli tak, to w jaki sposób pomysłodawcy chcą to osiągnąć, bo ja sobie tego nie wyobrażam. Będzie to kolejna państwowa firma, będąca monopolistą. Jeśli nie sprawdza się to na takim lotnisku jak Okęcie, gdzie lądować mogą samoloty różnych linii lecz działa nawet nie wiem ile państwowych firm, które powodują że obsługa lotów absurdalnie droga w porównaniu z tym jaka mogłaby być gdyby istniała prawdziwa konkurencja, to jak ma się to sprawdzić na jeszcze mniej konkurencyjnej kolei? Co będzie taką firmę skłaniało do poprawy warunków na dworcach? Przecież pociągi i tak muszą się gdzieś zatrzymywać. Dlatego też bród, smród, nieaktualne rozkłady jazdy, brak toalet pozostaną.

Czy zamiast podwyżki podatków nie łatwiej byłoby sprzedać stale nierentowne spółki? Państwo otrzymałoby zastrzyk gotówki ze sprzedaży, a ponadto przestałoby do nich dopłacać . Prosta sprawa. Oczywiście nowy właściciel zacząłby robić porządki, zamykając część połączeń i zwalniając ludzi, ale większość społeczeństwa i tak by na tym zyskała. Chleb jedzą wszyscy, koleją jeździ stosunkowo niewielka część społeczeństwa.

Kolejna sprawa, o której chciałbym napisać nie jest związana bezpośrednio z koleją. Chodzi o ceny cukru. Usłyszałem dziś rano w radiu jak to cukier osiąga wysokie ceny. Szczególnie jest to widoczne w Uni Europejskiej. Oczywiście głównym powodem tego stanu rzeczy jest klimat. Zła pogoda w ostatnim roku (jak nie powódź to susza) spowodowały że zbiory były wyjątkowo małe. Jednak czy rzeczywiście? Pragnę przypomnieć, że klęski żywiołowe pojawiają się co jakiś czas, tak jak się zawsze pojawiały i pojawiać się będą! W czym więc problem? W tym, że UE wprowadziła limity produkcyjne! Gdyby ich nie było, produkcja byłaby wyższa, a ceny niższe. Proste. Oczywiście w niektórych latach z powodu wcześniej wspomnianych klęsk żywiołowych ceny byłyby wyższe niż w latach „zwykłych”, jednak na zdecydowanie niższym poziomie niż dzisiaj.

Regulacje w środowisku konkurencyjnym nigdy nie wychodzą nikomu na dobre.

 

Maciej Lwowski

Nieodpowiedzialny, leniwy i konformistyczny psychopata. Najstraszniejszy z ludzi. ...ale nie do końca.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (2)

Inne tematy w dziale Gospodarka