Expose Pani Premier Kopacz miałem przyjemność oglądać. Co ważniejsze, miałem również przyjemność je czytać. Po lekturze stwierdziłem, że expose (jak każda lektura), wymaga opracowania
Wzorem pewnego wydawnictwa drukującego lektury z opracowaniem na marginesach stron, postanowiłem przytoczyć kilka fragmentów expose i stosownymi „para-lekturowymi” przypisami je opatrzyć.
Opracowania rzadko rozpoczynają się od pierwszego zdania. Toteż sam początek wystąpienia Pani Premier pomijam, by wyjaśnić to, co z mównicy sejmowej powiedziała w niedługo, ale jednak po rozpoczęciu.
Jeszcze 25 lat temu marzyliśmy, by Polska mogła znaleźć się w zjednoczonej Europie, a dziś Donald Tusk będzie jej prezydentem. Jako Polka jestem dumna z tego sukcesu. (Oklaski) To osiągnięcie nie byłoby możliwe, gdyby nie dobre siedem lat rządów Platformy Obywatelskiej i Polskiego Stronnictwa Ludowego. (Wesołość na sali, oklaski)
W lekturze przy takim fragmencie w ciemnym prostokąciku na marginesie winien pojawić się napis: „Ważny cytat – motyw fałszu i obłudy.”
Podejrzewam, że po tak przedstawionym modelu opracowania, Ci z Państwa, którzy posiadają dzieci w wieku szkolnym wiedzą, o jakie wydawnictwo chodzi. Ważniejsze jest jednak dalsze opracowanie arcydzieła retoryki polskiej, którym expose wczorajsze niewątpliwie było.
W treści każdej lektury, prócz motywów (do których nawiasem mówiąc jeszcze wrócimy) prezentowane są jakieś założenia i ideały. Spróbujmy w tekście expose odnaleźć takie elementy, przypisując je oczywiście, jak to w opracowaniu szkolnym, konkretnej epoce literackiej. Okazuje się, że nie trzeba szukać długo.
W Polsce istnieje milcząca większość, która ma już dość oglądania debat i kłótni, które tak naprawdę wcale ich nie dotyczą. Ta większość milczy, bo ma wrażenie, że nikt jej nie słucha. To ludzie, którzy niezależnie od politycznych sympatii i światopoglądu ciężką, codzienną pracą budują dzień powszedni swój i swoich rodzin. Będę premierem służącym także tej milczącej większości. Polacy nie chcą rewolucji, ale każdy z nich oczekuje zmiany. Także ta milcząca większość zbudowała sukces Polski, sukces Polski ostatnich lat. To także ta milcząca większość za cenę wyrzeczeń i ciężkiej pracy sprawiła, że Polska zmieniła się na lepsze, że zmienia się oblicze naszych miast, ale także polskiej wsi, że Polacy są coraz bardziej wykształceni i coraz zamożniejsi, że według wszystkich statystyk potrafimy wyprzedzać kraje, które jeszcze parę lat temu były od nas bogatsze. Chcę dziś podziękować za ich codzienną pracę i chcę obiecać, że wszystkie moje decyzje i działania mojego nowego rządu będą podejmowane nie w oparciu o polityczne kalkulacje, ale będą miały jeden cel – szeroko pojęte bezpieczeństwo polskich rodzin. (Oklaski)
Ten, jakże obszerny fragment moglibyśmy (językiem opracowań lektur) podpisać jako: „Ideały pozytywizmu: praca organiczna, praca u podstaw”.
Nie byłoby również dobrej lektury bez umieszczenia w jej fabule wątku przemiany któregoś z bohaterów. Pani Marszałek zadbała i o to. Za nim jednak do metamorfozy wewnętrznej, przytoczmy kolejny motyw.
Wszyscy wiemy, że nad polskim życiem publicznym od lat ciąży osobista niechęć Jarosława Kaczyńskiego do Donalda Tuska. (Poseł Krystyna Pawłowicz: Odwrotnie.)– „Motyw nienawiści – ważny cytat”.
Nie chcę tego oceniać. Wiem tylko, że Donald Tusk dzięki wielkiemu sukcesowi wyjeżdża do Brukseli, gdzie będzie prezydentem Europy. Nie będzie uczestniczył w krajowej polityce. Może to jest czas, powiem więcej, to jest najwyższy czas, żeby przełamać tę osobistą zapiekłość. Apeluję do pana Jarosława Kaczyńskiego: Panie prezesie, zdejmijmy z Polski tę klątwę nienawiści. (Oklaski)– „Zapowiedź wewnętrznej przemiany jednego z bohaterów – ważny cytat”.
Muszę przyznać, że takie opracowanie czynione na wzór tych szkolnych, sprawiło mi niezwykłą frajdę. Nie będę rzecz jasna opisywał całości – zostawiam to jakimś prawicowym wydawnictwo – ale Państwa zachęcam do pisania w komentarzach własnych opracowań różnych fragmentów expose.



Komentarze
Pokaż komentarze