MaciekBigos MaciekBigos
2753
BLOG

Wzruszające wystąpienie Tuska i Rompuy'a

MaciekBigos MaciekBigos Polityka Obserwuj notkę 64

Dziś wystąpili Donald Tusk i Herman Von Rompuy.  Wystąpienie to miało w sobie tak silny ładunek emocji, że  wzruszenie odebrało dziennikarzom możliwość obiektywnej oceny wydarzenia.

To, że premier Donald Tusk przejmie unijną schedę po panu Von Rompuy-u było wiadomo już dawno. Zresztą pisałem o tym jakiś czas temu. Przyznam szczerze, że spodziewałem się medialnych słów zachwytu po dzisiejszej inauguracji, ale ten nastrój…

Oto bowiem podniosłość owej chwili, kształtowana słowami obu panów była niezwykła. Każdy, kto choć trochę zna się na retoryce wie, jak bardzo istotną rolę mają słowa dla budowania nastroju momentu i emocji widzów. Słowa, którymi przemawiał dziś „już poprzednik” Donalda Tuska dźwięczały w uszach słuchaczy uderzając w gongi najwyższych tonów. Słyszeliśmy przecież o „synu Polski”. O polityku mądrym z wielkim doświadczeniem i jeszcze większym sercem, który zostawił swój ukochany kraj, by historycznie służyć dla dobra Europy. Tak przynajmniej można by to sparafrazować.

Gdy atmosfera podniosłości biła już na łeb i na szyję nagrodę Nobla dla Wałęsy, usłyszeliśmy Premiera Tuska w języku kolonizatorów.

I miód nagle rozpłynął się po sercu Polski całej i duma łzą szczęścia owo serce ścisnęła. Oto syn ów światły przemówił. Przemówił i to brzmiało!

Jakże moi Drodzy jest to rzecz ważna. „Szef Europy” wystąpił z przemówieniem w języku stosownym do pełnionej funkcji!

Jeśli ktoś jeszcze nie poczuł w sercu własnym tego przyjemnego szczypnięcia zwanego wzruszeniem, ten niegodny nazywać się Polakiem, bo sukcesy Nasze na arenie międzynarodowej dezawuuje i wypacza.

Zastanawia mnie dlaczego nikt nie wspomniał, że język angielski byłego Premiera Polski już nawet nie w brzmieniu, ale w doborze słów stał na poziomie matury i to z zakresu podstawowego.  0 finezji językowej, 0 jakichś bardziej skomplikowanych zwrotów. W skrócie 0 za bogactwo językowe. Za takie wystąpienie maturzysta nie dostałby maksymalnej ilości punktów z pewnością. Jednak, gdy chodzi o Premiera, nagle okazuje się, że jest to wypowiedź świetna i, że Donald Tusk odwalił kawal dobrej roboty ucząc się kilku zdań na pamięć.

Tak to już jest z Nami – ludźmi. Jak się wzruszymy, to nie oceniamy wydarzeń trzeźwo. Tyle, że między rzeczywistym wzruszeniem, a kreowaniem na siłę rzeczywistości jest wielka różnica, a różnicę tą nazywamy etyką 

MaciekBigos
O mnie MaciekBigos

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (64)

Inne tematy w dziale Polityka