To, co dzieje się z rodzimą oświatą, a dokładniej rzecz ujmując z jej placówkami wielokrotnie na przestrzeni lat było przez wielu nazywane „grandą w biały dzień”. Zwrot ten sugeruje, że wszystko dzieje się jawnie, na oczach opinii publicznej. Tymczasem coraz częściej likwidacja szkół, to po prostu przekręt!
Szkoły zamykane są w naszym kraju sukcesywnie od lat. Ot zwykłe następstwo niżu demograficznego. Ilekroć w mediach padają informacje o zamknięciu jakiejś szkoły, tyleż samo razy ktoś z ministerstwa spieszy, by przed kamerami donieść, że na likwidacji placówki nikt nie ucierpi. A już na pewno nie ucierpią na tym uczniowie. Taka sytuacja oświaty i takie do niej podejście władz dosłownie woła o pomstę do nieba! Realizujemy w różnych miastach wielkie projekty infrastrukturalne, kulturalne… A szkoły? Przecież nauka, to także - i dosłownie i w przenośni - wiedza o kulturze, o otaczającym nas świecie i o prawach, które tym światem rządzą. Mimo to placówki edukacyjne (szkoły podstawowe, gimnazjalne oraz technika) padają, niby kaczki od śrutów kolejnych decyzji lokalnych władz. Powstaje pytanie dlaczego rządzący lokalnie na swoje cele najczęściej wybierają szkoły. Odpowiedź, choć ma w sobie ogromną dozę tragizmu, to zdaje się być jedyną słuszną: władze chcą sobie „wyhodować” hordę idiotów na przyszłość, by można było łatwo „ciemnym ludem rządzić”. By w nowej, cywilizacyjnie rozwiniętej Polsce, w której nawet Orzeł z godła patrzy w stronę zachodu, nikt nie wyskoczył z hasłem „powrotu do źródeł”, czy tradycji. Tradycja bowiem, jako idea przestarzała, niszczy i hamuje rozwój światłej cywilizacji jutra.
Puentą sytuacji polskiego szkolnictwa w okresie „platformianego” rozkwitu państwa mogłaby być parafraza, a właściwie dokończenie jednego z wyborczych haseł PO: Polska w budowie, szkoły w likwidacji.
Niejednokrotnie na nic zdają się protesty rodziców uczniów, czy samego personelu. Pewne działania podjąć trzeba i tyle. Jeszcze większy problem zaczyna się wtedy, gdy i tak nieprzyjemna dla wielu likwidacja jest dodatkowo wynikiem przekrętów na wysokich szczeblach lokalnej władzy.
Taka sytuacja ma miejsce w Szczecinku. To czterdziestotysięczne miasto w województwie zachodniopomorskim wydawać by się mogło na pierwszy rzut oka turysty cudownym przykładem idyllicznego rozkwitu. Niedawno wybudowano tu Empik, McDonalds, a co najważniejsze: był tu Jarosław Kuźniar wraz z całą ekipą „Poranka” TVN24. Teraz okazuje się jednak, że w tej arkadyjskiej przestrzeni coś zgrzyta, bowiem we czwartek, 15 stycznia „wyszło na jaw”, że starosta powiatowy w porozumieniu z dyrektorem Zespołu Szkół Nr 3 w Szczecinku, panią Ewą Grunt, postanowił przeprowadzić pełną procedurę likwidacji szkoły. Co znamienne, karygodne i najbardziej alarmujące próbował zrobić to w tajemnicy przed gronem pedagogicznym, celowo na termin działań wybierając okres trwających właśnie w województwie zachodniopomorskim ferii zimowych.
Pani dyrektor przed rozpoczęciem ferii wielokrotnie zapewniała nauczycieli, że Starostwo Powiatowe w Szczecinku nie podjęło żadnych decyzji oraz działań zmierzających do likwidacji szkoły. – mówi nam jeden z pracowników ZS3 w Szczecinku. – Czujemy się oszukani, jako nauczyciele, jako wieloletni pracownicy. Straciliśmy całkowite zaufanie zarówno do dyrekcji, jak i do Starostwa Powiatowego. – dodaje – Jest nam tym bardziej przykro, że chodzą słuchy, że budynek naszej placówki ma zostać przekazany dla prywatnego przedsiębiorstwa Kronospan, które chce zorganizować tam ośrodek szkoleniowy dla swoich przyszłych pracowników pochodzących z Ukrainy i Białorusi.
Starostwo Powiatowe od trzech lat wspominało, że Zespół Szkół Nr 3 w Szczecinku (bardziej znany mieszkańcom pod nazwą „Budowlanka” - przyp. autora.) może zostać zlikwidowany, jeśli nie zwiększy się liczba przyjmowanych do tej placówki uczniów. Mimo „zwiększenia” naboru nic się nie zmieniło.
Jak widać wciąż lepiej w Polsce szkolić obcokrajowców, niż własną młodzież… Racja przecież młodzież potem i tak wyjedzie… Żeby u obcokrajowców pracować. Niech szef zna polski, a nie pracownik angielski. Ot i mamy polski skok cywilizacyjny.



Komentarze
Pokaż komentarze (1)