W nocy z soboty na niedzielę uczestniczyłem w tradycyjnej już manifestacji przed domem generała Wojciecha Jaruzelskiego. Jak podają różne media przeciwników generała było ok. 200, a jego zwolenników ok. 40, więc przewaga była jednoznacznie po Naszej stronie. (Notabene, nad zwolennikami generała Jaruzelskiego łopotała flaga Związku Sowieckiego, co chyba kłóci się z ich linią obrony, jakoby to generał obronił Polskę przed sowiecką interwencją? Choć może mój tok myślenia nie nadąża za "jedynie słusznymi" pogladami). Jak zwykle nie obyło się bez przeróżnych okrzyków przeciw komunie jako takiej. O północy odczytano listę ofiar stanu wojennego, ale nie tylko (usłyszałem również nazwisko księdza Jerzego Popiełuszki, który został zamordowany w październiku 1984, czyli już po zniesieniu stanu wojennego). Odśpiewaliśmy "Rotę" ze znaną modyfikacją (zmiana słowa "krzyżacką" na "sowiecką") oraz "Mazurka Dąbrowskiego". Przemawiało kilka osób, między innymi Kornel Morawiecki, słynny przywódca Solidarności Walczącej.
Jeden z przemawiających zapowiedział, że manifestacja przeciw stanowi wojennemu może w przyszłym roku znaleźć się w innym miejscu. Ale pod jednym warunkiem - jeśli zbrodnie Wojciecha Jaruzelskiego i jemu podobnych zostaną nareszcie ukarane. Może w końcu nadszedł czas, by tak się stało? 20 lat mija od 1989 roku, kiedy to ponoć weszliśmy w proces demokratyzacji. Dlaczego więc demokratyczne państwo nie może prawomocnie skazać zbrodniarzy, co do których czynów nie ma najmniejszej wątpliwości? Wojciecha Jaruzelskiego oskarża się głównie o stan wojenny, jednak nie należy zapominać, że dopuścił się on wielu innych zbrodni, między innymi antysemickich czystek (gdzie te pienia Salonu na polską zaściankowość i antysemityzm, gdy chodzi o postać generała?) czy brutalnego stłumienia protestów w Grudniu 1970 roku.
Wojciech Olejniczak w wywiadzie dla "Rzeczpospolitej" powiedział, że potępia PRL, ale rozliczenia tamtych czasów powinniśmy zostawić historii. Czy gdyby ktoś dzisiaj zabił innego człowieka i powołał się na to, iż historia go osądzi - zostałby potraktowany równie pobłażliwie co dygnitarze komunistyczni?



Komentarze
Pokaż komentarze (1)