Telewizja odzyskana! Znikają oszołomskie programy Bronisława Wildsteina i Anity Gargas. Zostają same obiektywne, jak te Jacka Żakowskiego czy Tomasza Lisa. Również Jacek Karnowski traci posadę. Nareszcie! Szeroka reprezentacji politycznych poglądów zachowana, nacjonalistyczne popłuczyny wyrugowane.
Tylko co teraz pocznie biedna Agnieszka Kublik? Co z jej "kublikacjami", czy jeśli teraz TVPiS zamieni się w TVP to publicystka będzie miała co robić? Nie zostawię jej w potrzebie, mam dla niej propozycje nowych zadań - na początek proszę o podanie kandydatów, których należy posadowić na odpowiednich stanowiskach w telewizji publicznej. A może sama Agnieszka Kublik zechce zająć jakąś pozycję w TVP?
Aha, no i jak to jest z tym abonamentem? Teraz mamy płacić, panie premierze, Agnieszko Kublik, prawda?



Komentarze
Pokaż komentarze