3 obserwujących
61 notek
183k odsłony
1256 odsłon

Nie można kraść cukierków! A co można kraść? Może wiertarki?

Wykop Skomentuj94

Ogromne emocje budzi wyrok Sądu Rejonowego w Kołobrzegu, w którym emeryt Roman Wawrzyniak (zgodził się na podanie nazwiska) skazany został za kradzież - a uściślając za zjedzenie w sklepie - śliwki w czekoladzie o wartości 40 groszy. Zgodnie z nieprawomocnym jeszcze orzeczeniem mężczyzna musi zapłacić grzywnę w wysokości 20 zł i pokryć koszty sądowe, które wyniosły 100 zł. Warto dodać, że sędzia Klaudia Juraszczyk stwierdziła: "sąd nie ma wątpliwości co do winy obwinionego". Dodała jednocześnie, że "zjedzenie cukierka w sklepie jest kradzieżą". Sąd nie dopatrzył się również żadnych okoliczności łagodzących. Zdaniem obwinionego oskarżenie jest bezpodstawne bo zdarzenie w sklepie nie miało charakteru kradzieży tylko degustacji. 


Opinie internatów są mocno podzielone. Jedni uważają wyrok za słuszny, inni za niesprawiedliwy a sam proces za niepotrzebny. "A co jeśli obwiniony emeryt zjadł cukierka w wyniku degustacji? Jaki jest sens w rozpatrywaniu przez sąd tego typu spraw?" Grzmi jeden z anonimowych komentatorów w sieci. Ale w necie można znaleźć także inne komentarze o odmiennym punkcie widzenia "Nie ma znaczenia co ukradłeś! Kradzież to kradzież bez względu czy dotyczy kartonu mleka, paczki papierosów czy choćby jednego cukierka." Patrząc na to wszystko z boku nie sposób zadać sobie pytań takich jak: ...co należy nazwać kradzieżą a co degustacją? ...jaki jest sens angażowania wymiaru sprawiedliwości w sprawy, które powinny mieć zupełnie inny finał albo przynajmniej zostać rozpatrzone jeśli nie na płaszczyźnie mandatu to przynajmniej upomnienia? Wokół tej sprawy rodzi się wiele wątpliwości w tym szczególnie dotyczących tego jak karać za czyny uznane za mało szkodliwe społecznie i przed wszystkim co należy rozumieć pod pojęciem czyn mało szkodliwy społecznie?


W odniesieniu do bieżących wydarzeń politycznych, szczególnie do afer związanych z ujawnieniem niewłaściwych zachowań z nadzwyczajnej kasty nie sposób też zadać jednego pytania. Jak kolwiek by to nie zabrzmiało - co można kraść a czego nie wolno?! Kto może kraść a kto nie może? A czy "przywłaszczenie" wiertarki przez sędziego to też była kradzież? Nie? ...bo jej się nie dało zjeść ani zdegustować? ...ironizując można dojść do absurdów - a przecież nie o to chodzi. Jaki wniosek może wyciągnąć przeciętny Kowalski patrząc na doniesienia medialne o karaniu tych co kradną cukierki i o tych co kradną wiertarki?


A może pracownikom Biedronki zabrakło zdrowego rozsądku? Nadgorliwość okazała się antyreklamą tej sieci? Może wystarczyło odpuścić albo zaproponować zakup jednego lub dwóch cukierków? Kto w tej całej sprawie okazał się największym przegranym?


Z raportu przygotowanego w 2019r. przez Checkpoint Systems wynika, że w branży spożywczej łupem złodziei najczęściej pada mięso a w dalszej kolejności alkohol i ...czekolada. Od kilku miesięcy odnotowuje się lawinowy wzrost kradzieży paczkowanych serów żółtych i konserw. Tak naprawdę nie wiele osób w tym zwłaszcza kadra zarządzającą chce mówić otwarcie i publicznie o kradzieżach w sklepach aby nie urazić klientów. Choć brzmi to nie co absurdalnie - temat jest w dyskursie publicznym często "chowany" ze względów wizerunkowych. Wiadomo również, że w przypadku przyzwolenia i braku właściwej kontroli w markecie w ciągu zaledwie jednego miesiąca mogłaby zniknąć "w niewyjaśnionych okolicznościach" nawet tona żywności. 


Zobacz galerię zdjęć:

Wykop Skomentuj94
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Społeczeństwo