Manewr z grillowaniem PSL-u jest wzbogaconą wersją gry Kaczyńskiego z Samoobroną. Wtedy plan był prostszy - chodziło o skompromitowanie Leppera i wyłuskanie części jego posłów na rzecz PiS-u-tak, aby pozostała koalicja dwuczłonowa, ze słabą LPR.
Plan udaremniła lojalna wobec niszczonego koalicjanta postawa Giertycha.
Dzisiaj Tusk podjął grę, w której albo uzyska całkowite podporządkowanie PSL, albo uderzy w tę partię jako całość - rezygnując z jej partnerstwa w koalicji. Oskrzydlenie PSL jest gotowe na dwu frontach - jeden to obciążenie PSL odpowiedzialnością za podsłuchy (Bury -biznesy - Nisztor - taśmy), drugi to ujawnienie (nowymi taśmami lub dochodzeniami) mechanizmów korupcji i nepotyzmu PSL.
W przypadku nieposłuszeństwa na jesieni dojdzie do całkowitej kompromitacji PSL, rozwiązania istniejącej koalicji i utworzenia nowej - z Millerem i ludźmi Palikota (albo wyłuskanymi trochę przez Miller, trochę przez Platformę, albo z całym Ruchem). Wszystko to oczywiście pod starym hasłem obrony Polski przed Kaczyńskim za wszelką cenę.
Sienkiewicz jest potrzebny Tuskowi do przygotowania odpowiednich materiałów na PSL. Zdaje się, że "ostatnia misja" tego ministra odbywa się według zasady - zawaliłeś chłopie, to pokaż co potrafisz, ratuj "honor zawodowy profesjonalnego agenta", odkręcaj kompromitującą sytuację.
No i Sienkiewicz będzie ratował wydumany "honor" - partii i swój - bo nie nie wiadomo, czy Tusk znalazłby kogoś, kto z równym zapałem będzie nurkował w szambie.
Brzydzę się polityką w wykonaniu jej dzisiejszych prowodyrów i sługusów. Nijak to się ma do służenia narodowi - wszystko służy do zajęcia jak najlepszej pozycji przed wyborami.
Dodam, że nie chodzi wcale o pozycję w ludzkich sercach i umysłach, tylko o możliwość manipulowania instrumentami państwa - tak aby partię postawić w uprzywilejowanej pozycji w korzystaniu z jawnych i podskórnych mechanizmów wyborczych



Komentarze
Pokaż komentarze (8)