Zestrzelenie malezyjskiego liniowca pasażerskiego nad Ukrainą jest czwartym po II wojnie światowej przypadkiem strącenia cywilnej maszyny przez siły zbrojne.
Po kolei:
27 lipca 1955 Constellation linii Izrael Airlines z 51 pasażerami i 7 osobową załogą został zestrzelony przez bułgarskie migi.
Samolot leciał z Wiednia do Tel-Avivu, nad terytorium Jugosławii wpadł w burzę, co zakłóciło przyrządy radiolokacyjne. Samolot opuścił swój korytarz powietrzny, wleciał 60 km w głąb terytorium Bułgarii i został tam strącony.
Bułgaria przyznała, że nie dopełniła wszystkich procedur identyfikacji i zawrócenia lub sprowadzenia samolotu na ziemię i wypłaciła odszkodowania rodzinom ofiar.
1 września 1983 boeing 747 linii Korean Airlines z 249 pasażerami i 20 osobową załogą został zestrzelony przez sowiecki myśliwiec Su.
Samolot leciał z Anchorage do Seulu, z niewiadomych przyczyn opuścił korytarz cywilny i wleciał w przestrzeń powietrzną ZSRR. Został najpierw przechwycony przez patrolowe migi, a następnie przez 2 su - z których jeden odpalił rakietę ostrzegawczą, a następnie zestrzelił liniowiec - który spadł 4 km za sowiecką strefą obrony.
Wśrod kontrowersji wymieniono:
a) Su nie strzelał ostrzegawczo pociskami smugowymi, lecz rakietą, która mogła przelecieć niezauważalnie dla załogi koreańskiej
b) w cieniu koreańskiego boeinga leciał amerykański samolot szpiegowski, również boeing - typu RC-135 (na bazie cywilnej maszyny b-707)
3 lipca 1988 airbus Iran Airlines z 290 osobami na pokładzie został strącony rakietą amerykańską, wystrzeloną z krążownika rakietowego USS Vincennes.
Samolot znajdował się w irańskiej przestrzeni powietrznej i leciał standardowym korytarzem powietrznym dla samolotów cywilnych.
Okręt amerykański był wyposażony w system rozponawania Aegis, który nie został prawidłowo użyty z powodu niedostatecznego wyszkolenia załogi. Zestrzelenie - mimo braku pełnej identyfikacji - dowódca okrętu wytłumaczył w końcu poczuciem zagrożenia dla okrętu i załogi.
Nie zamierzam wdawać się w oceny zdarzeń. Przypominam, że w następstwie zestrzelenia samolotu koreańskiego USA zastosowały sankcje wobec ZSRR, a ówczesny prezydent USA (Reagan) użył określeń typu "akt barbarzyństwa", "zbrodnia przeciw ludzkości", a żadne tego typu kwalifikatory nie pojawiły się na ustach oficjalnego Waszyngtonu po zestrzeleniu samolotu irańskiego.
Okoliczności wszystkich trzech zestrzeleń były wyjaśniane w długich i różnorodnych procedurach śledczych. Dzisiaj są opisane dość wyczerpująco i materiały są dostępne w internecie - jako relacje zobiektywizowane, opłukane z polewy propagandowej. Tymczasem w naszych opiniach o zdarzeniu na niebie nad Donieckiem ulegamy przede wszystkim tendencjom propagandy politycznej - zarówno co do samego przebiegu zdarzeń, jak i ocen.
Sugeruję wszystkim amatorom ocen łatwych i powierzchownych wycieczkę w czas przeszły - co też mówiono o tamtych zdarzeniach 3 dni później, tydzień później, wreszcie miesiąc i rok po wszystkim, a w końcu po zakończeniu dochodzeń - i jak w tym czasie zmieniali się winni. Ciekawe jest też jak państwa sprawców zmieniały swoje stanowisko merytorycznie, a jak w sferze propagandy politycznej. Ciekawa to nauczka i refleksja nad właściwościami kameleonów.



Komentarze
Pokaż komentarze (11)