Obłok Obłok
344
BLOG

Wielka Wredna Morda Putina

Obłok Obłok Polityka Obserwuj notkę 7

 Chór - wisi kurtyna z mordą putina, a goły błazen zadek wypina.

Przed  kurtynę  z  wymalowaną  Wielką Mordą Putina wychodzi  nagi  klaun  i odwraca się. Składa głęboki pokłon Wielkiej Mordzie, wypinając ku nam goły zadek. To cała, naga prawda o zdarzeniach za naszą wschodnią granicą, na której zawieszono kurtynę.
 
  G... wiemy, czujemy smród...
 
 Przedstawienie musi trwać... Golas znika i na proscenium pojawiają się coraz to nowe osoby  komediodramatu. 
 
Oto Generałowie w gustownych garniturkach gardłują o zagrożenich. Ich dłonie wędrują w dramatycznych gestach ku Mordzie niczym ku sztabowej mapie.  - Popatrzmy na te zmrużone groźnie oczy, a to wykrzywione w gniewie wargi - bójmy się, zbrojmy się, wystarczy spojrzeć na tę Mordę, żeby przewidzieć nasz los.                 
 
Kurtyna wisi. Zasłania wszystko. Ale Wielką Mordę widać wraźnie.   
 
Oto wchodzi Dermatolog-dietetyk. - Zwiotczenie skóry - paluszek wędruje ku policzkowi Mordy - wskazuje na niedożywienie i brak witamin. Widać, że dieta uboga w jabłka  wyraźnie osłabia ten organizm.
 
  - A granicę wojska przeszły o tutaj, z lewej dziurki do prawej- wpada zdyszany Komentator-jasnowidz pokazując nochala Mordy.
 
  - Na lewej rzęsie widzimy wyraźne ślady krwi ofiar z katowni KGB - analizuje Historyk-histeryk - a lewa brew ma wyraźnie sowiecki, imperialny zarys.
 - Za to prawa brew, skierowana tak tutaj o właśnie - przekonuje Geopolityk-paralityk - dowodzi odradzania się tradycji imperium carów.
 
  - Spojrzenie prawego oka ma moc lasera strącającego pasażerskie samoloty, a tutaj jest generator mgły  - dowodzi Szaman-oblatywacz, gdy tymczasem zza kurtyny dochodzą jakieś stłumione odgłosy.
 
 Biegiem wpadają dwaj Szperacze-odgadywacze. Jeden kieruje lunetę w lewą źrenicę Mordy, drugi włazi na drabinę i przykłada stetoskop do wielkiego ucha. - Wszystko widzę ! - krzyczy pierwszy. - Wszystko słyszę !  - woła drugi i obaj znikają.
 
 Pojawiają się za to Malarze-bajarze pod wodzą Interpretatora-prowokatora. To artyści specjalni, z tamtej strony kurtyny
 - Nu, u nas proszu państwu wszystko dobrze, tylko groźnie - trójząb w ręku interpretatora kieruje się ku ustom Mordy i już  malarze rach ciach ciach udatnie domalowują wampirze kły 
- i musim bronić ludności przy ruskoj granice przed tom agresorom. - Trójząb stuk puk w kurtynę i malarze stroją Mordę w gustowny hełmofon 
- nu ale nasza Armia Zbawienia wypuściła się z prawego sektora i niesie pomoc na wschód, bo tam sowieckie nacjonalisty.  - Trójząb stuk puk i już na hełmofonie pojawia się carski orzeł.  Nad jedną głową ma sierp i młot, nad drugą swastykę. 
- Nu, teraz już prawie smakuji, tolko dodamy sińca pod okiem, bo nasze chwaty zwyciężaju. - Malarze zbierają swoje sprzęty, a Interpretator odchodząc dźga w naszą stronę trózębem, a drugą ręką wskazuje na Wielką Mordę
- Nu, Lachy, teraz wy już wszystko widzicie. Nie wymyślajcie za wiele, bo to nie wasza rzecz. My przyszli, Mordu wam ustroili to i wpatrujta się. - Trójząb wznosi się triumfalnie i proscenium pustoszeje.
 
Pauza.
Cisza. Wreszcie pod kurtyną z wymalowaną Wielką Wredną Mordą Putina pojawia się jowialny jegomość w marynareczce z wyraźnie niedopraną plamą.  
- Spójrzcie państwo na rzeczywistość za moimi plecami. Jest groźna. Zwróciłem się do naszych sojuszników, aby ich wojska broniły naszej potężnej  armii. Pod obcą osłoną nasze bohaterskie werble zabrzmią bardziej stanowczo. Ostrzegam , Wielka Mordo !   Nie dopuścimy, aby jajka zza wschodniej granicy bezcześciły bohatersko wypiętą pierś Polski!
Obłok
O mnie Obłok

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (7)

Inne tematy w dziale Polityka