Obłok Obłok
111
BLOG

Przyszłość demokracji

Obłok Obłok Polityka Obserwuj notkę 0

 Ups - o jakiejż to demokracji mówimy? O metodzie wyłaniania władzy? O sposobach kontroli władzy przez suwerenne społeczeństwo? O realizacji woli większości przy poszanowaniu losów mniejszości?

 
 Demokracja jako system porządkujący relacje między władzą a społeczeństwem umarła 
- wraz z wyodrębnieniem ze społeczeństw  grupy stanowiącej personalne zaplecze władzy.
Ta grupa petryfikuje swój status specjalny - jako ośrodka formułującego katalog różnych modeli aspiracji społecznych, które następnie przedkłada do wyboru.
Mamy do wyboru dobrostany, dobrobyty, uporządkowania, kije z marchewki, misje,scysje i komisje - wszystko co w grupie władzy może zostać jako tako wymyślone i opisane. 
Odrębna społecznie grupa władzy posługuje się mechanizmem powszechnego wyboru - ale tylko z podtykanego katalogu.
 
Nowy wymiar demokracji, jeżeli wreszcie wyowocuje w świadomości powszechnej, będzie polegał na samodzielnym społecznie formułowaniu WŁASNYCH ASPIRACJI.
Jest to o tyle łatwe, że w rzeczywistości społecznej coraz bardziej zanikają podziały klasowe i hierarchiczne. Elementem dominującym ilościowo i jakościowo staje się nieokreślona dotąd we własnej tożsamości i aspiracjach  tzw. klasa średnia.  Jej tymczasowym wyróżnikiem jest poziom konsumpcji i póki co (upowszechniające się w jeden) modele konsumpcyjne różnicują (ale i konstytuują) ją wewnętrznie. 
Aspiracje konsumpcyjne są formułowane wewnątrz klasy średniej i ona też wytwarza dla siebie narzędzia i materię ich zaspokojenia.
 
Sektor władzy stara się uzyskać przełożenie na model konsumpcji przez ingerencję w sferę medialną. Celem jest swoiste "ogłupienie" społeczeństwa przez zamknięcie go w "wielkim żarciu" jako podstawowej aspiracji.
 
Tutaj nastąpi podstawowa konfrontacja między rządzącymi i rządzonymi. Społeczeństwo stoi przed wyzwaniem zdefiniowania swoich aspiracji także w kategoriach poza materialnych. Jest to zupełnie możliwe jako odruch wewnętrzny, samorodny i niezależny od zamiarów i propozycji sektora władzy. Nasz własny kanon wartości dla nas samych, wyprowadzony z nas, a nie z kompromisów zawartych przez polityków. Tak mniej więcej widzę czekającą nas rewolucję społeczną XXI wieku.
 
***
Ma to jakiś związek z filozofią polityczną BRICS. Wydaje się ona formułować inny wymiar relacji globalnych - z elementem wiodącym współpracy,  a nie konfrontacji blokowej i hegemonii mocarstw. 
Jest to dążenie do porządku alternatywnego wobec XIX-XX-wiecznego obrazu świata , gdzie różne bloki sojusznicze zawiązywały się wokół wspólnych interesów, aby realizować je kosztem innych bloków - w drodze wojny lub dominacji ekonomicznej.
 
BRICS staje się odrębna aspiracją - dąży do niezależności wobec obecnego systemu dominant światowych -podobnie jak nowe społeczeństwo będzie dążyło do  realizacji własnych  aspiracji, niezależnych od dominant politycznych podsuwanych przez sektor władzy.
 
Zasadą jest odrębność i niezależność - a nie konfrontacja połączona z próbą dominacji.
 
Oczywiście tak w świecie państw jak i świecie wewnętrznym społeczeństw będzie dochodziło do próby marginalizacji przez establishment rodzących się aspiracji - ale wynik jest oczywisty.Postęp zwycięży, bo jest postępem.
 
Europa wydaje się być gotowa do rodzącej się nowej rzeczywistości, UE jest tworem o świadomości otwartej - doktryna anglosaska nie za bardzo, bo jest imperialna w wektorach i oparta na splendid isolation w statusie wewnętrznym.
Obłok
O mnie Obłok

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Polityka