Obłok Obłok
457
BLOG

... "wobec Prezydenta", czyli "sędzia idzie, kryj się"...

Obłok Obłok Polityka Obserwuj notkę 17

Zastanawiam się, co dokładnie oznacza formuła "sędzia składa ślubowanie wobec Prezydenta". Na pewno stroną czynną jest sędzia, zaś Prezydent bierną. Sędzia wypowiada rotę ślubowania i to jest decydujące - w końcu to akt sumienia sędziego, a nie Prezydenta.
Prezydent może  wyłaczyć się i myśleć o niebieskich mogdałach,  albo mieć uszy zatkane wacikami i nic nie słyszeć, może mieć oczy zakropione atropiną i nic nie widzieć - jednak ślubowanie bedzie ważne i skuteczne.

Skoro tak, a na pewno tak, to należy uznać za wystarczający całkiem przypadkowy i nieświadomy udział Prezydenta wobec faktu złożenia ślubowania. 

W takim stanie rzeczy sędzia TK może udać się gdzieś, gdzie chwilowo  znajduje się Prezydent  i mając go w zasięgu wzroku wypowiedzieć rotę ślubowania. Niech to będzie w przytomności notariusza, który potwierdzi wykonanie czynności śłubowania w obecności Prezydenta. 

Sprawa załatwiona.

Co w tym stanie rzeczy ma zrobić Prezydent, który za wszelką cenę nie chce dopuścić do złożenia ślubowania przez sędziego? 

Nie pozostaje mu nic jak unikać pobytu w miejscach publicznych i zamknąć się  w Pałacu, pod czujną strażą, która nie wpuści niechcianego sędziego, by ten, broń Boże, gdzieś na korytarzu, nie zaskoczył ślubowaniem przechodzącą Głowę Państwa. 

Obłok
O mnie Obłok

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (17)

Inne tematy w dziale Polityka