Jednym z medialnych tematów w ostatnich dniach jest opinia rzecznika Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskie wydana w odpowiedzi na pytania prejudycjalne Sądu Najwyższego. Z ciekawości odnalazłem tekst opinii i zapoznałem się z nim ponieważ zastanawiałem się w oparciu o jakie przepisy prawa UE można ją uzasadnić.
Przypomnijmy kontekst sprawy. Zgodnie z ustawą o Sądzie Najwyżjszym sędziowie którzy skończyli 65 lat mieli prawo przedłożyć prezydentowi stosowne oświadczenia o woli dalszego orzekania. Prezydent przed podjęciem decyzji w sprawie sędziów, którzy złożyli takie oświadczenia, miał obowiązek zasięgnąć opinii Krajowej Rady Sądownictwa, choć nie oznaczało to, że musiał się z nimi zgodzić. KRS wydała uchwały z negatywnymi opiniami o siedmiorgu sędziach, a troje z nich (Anna Owczarek, Maria Szulc i Józef Iwulski) odwołało się od nich do Sądu Najwyższego. Zgodnie z przepisami nowej ustawy sprawą powinna zająć się nowo powołana Izba Dyscyplinarana. Jednak tak się nie stało. Sąd Najwyższy wydał postanowienie o skierowaniu pytania prejudycjalnego do Trybunału Sprawiedliwości UE i o wstrzymaniu wykonania trzech uchwał KRS, od których odwołali się sędziowie. Argumentem za przesłaniem pytania do TSUE było to że roszczenie dotyczyło dyskryminacji ze względu na wiek. Sąd Najwyższy zapytał
- czy może odmówić stosowania przepisów krajowych z uwagi na brak w Izbie Dyscyplinarnej orzekających sędziów
- czy Izba Dyscyplinarna w której mają orzekać wyłącznie sędziowie wybrani przez Krajową Radę Sądownictwa, która z uwagi na ustrojowy model ukształtowania nie daje rękojmi niezależności od władzy ustawodawczej i wykonawczej, jest sądem niezależnym i niezawisłym w rozumieniu prawa Unii Europejskiej?
- czy inna Izba SN która nie jest właściwa dla rozpatrywania sprawy (ale spełniająca wymogi prawa Unii Europejskiej) może pominąć przepisy krajowej ustawy które wyłączają jej właściwość w tej sprawie.
- orzecznictwo Europejskiego Trybunału Praw Człowieka
- opinię Komisji Weneckiej
- opinie Europejskiej Rady Konsultacyjnej Sędziów.
Ciekaw jestem wyroku TSUE. Jeżeli będzie zgodny z opinią rzecznika oznaczać to będzie, że wyroki sądu mogą zapadać w oparciu o dowolne opinie, a nie prawo. Byłoby to oznaką, że to UE a nie Polska ma problem z praworządnością.


Komentarze
Pokaż komentarze (7)