74 obserwujących
1411 notek
1201k odsłon
  132   0

"Piosenki o miłości": subtelność, kameralność, ale i dramy

Piosenki o miłości", to film wyreżyserowany - wg własnego scenariusza - przez Tomasza Habowskiego. Jest w nim wszystko co powinno być, bez przeładowania.

I mamy Roberta Jaroszyńskiego /gra  go Tomasz Włosok, znów świetny, podobnie jak wtedy, gdy zagrał w filmie "Jak pokochałam gangstera"/, chłopaka z Warszawy, syna znanego aktora, Andrzeja Jaroszyńskiego /Andrzej Grabowski/. Ojciec jest wyjątkowym narcyzem, więc syna potrafi głównie dołować. A chłopak ma ciągoty do kariery muzycznej.

Robert przypadkiem poznaje kelnerkę z Piotrkowa Trybunalskiego, Alicję /Justyna Święs, bardzo naturalna/, która tworzy piosenki i śpiewa, ale nie chce wyjść z tym do publiczności. On ją chce przekonać do zmiany postawy, ona ma obawy. Ich drogi są skrzyżowane, ale trudno im iść w tę samą stronę...

W tym filmie jest bardzo spokojna, acz energetyczna muzyka, autorstwa Kamila Kryszaka. A zdjęcia, różnie nasączane kolorami i interesująco kadrowane, to praca Weroniki Bielskiej.

Film "Piosenki o miłości" jest subtelny, acz jest w nim masa uczuć, a nawet dram, jak np. przy relacji ojca z synem czy dziewczyny z chłopakiem... I nie ma nachalności, a minimalizm jest tu jak najbardziej na miejscu. 

Ciekawy film...



Lubię to! Skomentuj4 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale