maia14 maia14
45
BLOG

"How Deep Is Your Love"

maia14 maia14 Rozmaitości Obserwuj notkę 26

Usłyszałam w radiu tę piosenkę i przypomniałam sobie moje krótkie, jak rzadko zorganizowane, wczasy narciarskie, w Krynicy Górskiej.

Wyjazd był w drugi dzień Świąt Bożego Narodzenia, a pobyt miał trwać do 2 stycznia.

Na miejscu okazało się, że wraz całą grupą przyjaciół, trafiliśmy do przestronnego pensjonatu. Obok był nawet wyciąg narciarski. Chociaż, właściwie, to przymierzaliśmy się do kompeksu narciarskiego "Słotwiny".

Prócz mojej grupy, w pensjonacie przebywała jakaś wloska rodzina i duża grupa lekkoatletów, sprinterów i średniodystansowców, którzy byli na obozie i przygotowywali się do zawodów.

Czas upływał na uprawianiu narciarstwa i włóczeniu się po okolicy. Goście pensjonatu szybko też się zintegrowali, także dzięki temu, że wodę na herbatę bądź kawę, można było gotować tylko w kuchni. Tam też spotkałam bardzo sympatycznego trenera sportowców, co ma pewne znaczenie dla dalszej opowieści.

Nadszedł Sylwester. Zapowiadał się sympatycznie. Na początku trochę mnie ściął widok córki gospodarzy, w kreacji z masą cekinów i koroną na głowie. Przy tym, patrzyła na resztę kobiet z wyższością, bo np. gdzie mnie było do niej, gdy byłam ubrana w czarną sukienkę, co prawda z dekoltem do pasa, ale z tyłu.

Gdy prawie wszycy zajęli już miejsca w sali balowej, wstał mocno podchmielony już jeden ze sprinterów i zagaił: Trener zlecił, abym na początku powiedział tej pani /tu wskazał na mnie/, że bardzo serdecznie ją pozdrawia i że jest mu bardzo przykro, iż musiał wyjechać. Trochę się zdziwiłam, bo ja tylko kilka razy rozmawiałam z nim przy gotowaniu wody na herbatę, ale z godnością przyjęłam bycie gwiazdą.

I tu nastąpił niespodziewany zwrot akcji, ponieważ ów mówca, gdy spełnił to co przyrzekł, usiadł i wtedy pod stół puścił dosyć sporego pawika, który dosięgnął nawet szpilek mojej koleżanki. Nic to, chłopcy szybko go wynieśli i posprzątali.

Zabawa rozwinęła się, kobiety miały u sportowców straszne branie, chwilami miałam wrażenie, że to elementy treningu, bo takich figur w tańcu jeszcze nie przerabiałam. Tylko didżej byl dosyć monotematyczny, gdyż puszczał nam głównie Bee Gees'ów, a pod koniec szczególnie piosenkę : "How Deep Is Your Love".

Przez to, do dziś mogę ją zaśpiewać, bez  "trzymanki".

 

maia14
O mnie maia14

"Uśmiech wędruje daleko"

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (26)

Inne tematy w dziale Rozmaitości