Film pt. "Wielki Marty" ("Marty Supreme") wyreżyserował Josh Safdie, wg własnego oraz Ronalda Bronsteina scenariusza. I jest to film o spełnianiu marzenia, mierząc wysoko...
Mamy rok 1952, kiedy wciąż wybrzmiewają jeszcze echa wojny, a np. Japończycy mają ograniczony dostęp do zawodów sportowych...
I jest Marty Mauser (gra go Timothee Chalamet), który pracuje - w Nowym Jorku - w sklepie obuwniczym wuja, ale marzy mu się kariera w tenisie stołowym, bo też ma ku temu uzdolnienia. Jednak inni w niego nie wierzą, choćby jego matka, Rebecca (Fran Drescher).
Marty - podstępem - zdobywa pieniądze na podróż do Londynu, aby tam wziąć udział turnieju tenisa stołowego. I gra, wygrywając mecz za meczem, aż na jego drodze staje Japończyk, Koto Endo (Koto Kawaguchi), który dostał pozwolenie na grę...
W Londynie Marty poznaje gwiazdę kina, Kay Stone (Gwyneth Paltrow), z którą nawiązuje relację, gdy w Nowym Jorku jego ukochana, Rachel (Odessa A'zior) jest w zaawansowanej ciąży....
Potem są różne miejsca na świecie, gdzie Marty się pokazuje, ale jego marzeniem jest pokonać Endo, na turnieju w Tokio. Jednak nie jest to w smak różnym krętaczom przy zawodach sportowych, co i Marty'ego zmusza do lawirowania, jednak efekt ma być wielki i sportowy...
Zdjęciami w tym filmie zajął się Darius Khondji, natomiast muzyka, to praca Daniela Lopatina.
Film "Wielki Marty", pokazuje determinację człowieka, który wie czego chce, więc - nawet za wszelką cenę - spełnia swoje marzenie.
Dobry - długi - film, który ogląda się z zainteresowaniem, aż po sam koniec, który nawet wzrusza.




Komentarze
Pokaż komentarze (6)