"Tony", to film w reżyserii Matta Johnsona, wg jego oraz Matthew Millera, Todda Bartelsa i Lou Howe'a scenariusza. Opowiada on o rewolucji w życiu - młodego - Anthony'ego Bourdaina,
Anthony Bourdain (gra go Dominic Sessa) początkowo chciał zostać pisarzem. I na uczelni, którą wybrał, wystąpił też o stypendium w konkursie pisarskim, ale ktoś inny je dostał, do czego bliskim Tony nie potrafił się przyznać, a szczególnie krytycznej wobec niego matce, Gladys (Dagmara Domińczyk).
A było też upalne lato 1976 r., więc Tony pojechał śladem swej koleżanki z liceum, Nancy (Emilia Jones), w której się podkochiwał, do miasta Provincetown. I znalazł ją, ale nie było tak, jakby chciał, więc w pewien wieczór się upił, w restauracji serwującej owoce morza, gdzie szefem był tajemniczy Ciro (Antonio Banderas). Zaczął się też awanturować, więc został wyrzucony... na bruk, z którego w końcu zgarnął go Ciro i pozwolił mu zostać... na swoim hamaku, ale za cenę pracy na zmywaku.
Po różnych perturbacjach Tony zaczął też uczyć się gotowania.
Różnie było, a przełomem okazał się pożar restauracji...
W tym filmie są bardzo soczyste - także te związane z jedzeniem - zdjęcia, autorstwa Michaela Baumana. A całości dopełnia energetyczna muzyka, Jay'a McCarrola.
Film "Tony", to obraz poszukiwania siebie i swych pasji, od pisania po gotowanie, przez Anthony'ego Bourdaina.
Dobry film, pełen... smaków.



Komentarze
Pokaż komentarze (6)