Film pt. "W sercu dziczy" ("Heart of the Beast") wyreżyserował David Ayer, a autorem scenariusza jest tu Cameron Alexander. To opowieść o relacji i przyjaźni człowieka oraz psa.
Główni bohaterowie, to James Belmont (gra go Brad Pitt), b. oficer służb specjalnych i pies Odin, który tam mu też towarzyszył oraz brał udział w misjach... Teraz obaj wybrali się - małym samolotem przystosowanym do lądowania na wodzie - na Alaskę. I dotarli tam.
James urządził obozowisko i razem z Odinem cieszyli się pobytem nad jeziorem. A pewnego dnia dołączył do nich - na jedną noc - dawny poszukiwacz złota (J.K.Simmons), który rano swoją łódką odpłynął.
Zbliżała się silna burza, więc James i Odin musieli udać się do samolotu, aby odlecieć. I polecieli, ale Jamesa złapała pewna dolegliwość... i zemdlał podczas lotu, a wtedy piesek z niego wyleciał, a James spadł w rozbitym samolocie. Jednak obaj przeżyli.
Rozpoczęła się wędrówka i walka z... dziczą, w tym z niedźwiedziem, grupą wilków czy z trudnościami w przeprawianiu się. Ale walczyli, aż do samego końca...
W tym filmie są pełne kolorytu zdjęcia, autorstwa Mauro Fiore. A dopełnia je - odpowiednia do nastroju - muzyka, Jareda Michaela Fry'a.
Film "W sercu dziczy" jest pełen emocji, ale i historii przyjaźni człowieka oraz jego psa, nawet w najtrudniejszych okolicznościach. Tu jest miłość, wierność, odwaga i nie poddawanie się...
To trudny, ale i wzruszający, film.



Komentarze
Pokaż komentarze (4)