Digger", to film w reżyserii Alejandro Gonzaleza Inarritu, wg jego oraz Sabiny Berman, Alexandra Dinelarisa i Nicolasa Giacobone scenariusza. Opowiada on o Diggerze niszczycielu, ale i - w swoim mniemaniu - zbawcy planety.
Digger Rockwell ( gra go Tom Cruise), to potentat naftowy, który prowadzi odwierty na Alasce i w Grenlandii. Ale, to też ignorant, który ma się za zbawcę... I pewnego dnia, na jednej z jego platform wiertniczych dochodzi do wybuchu, co skutkuje oderwaniem się gigantycznej kry lodowej, która w efekcie może zagrozić Europie.
Jednak Digger się tym specjalnie nie przejmuje, bo ma się też za zbawcę..., a wyluzowuje się przy kotce, o której życie próbuje walczyć. No i ma wsparcie prezydenta Compsona (John Goodman), z... rakiem odbytu.
Jest też siostra Diggera (Sandra Huller), która myśli, że realnie walczy o czystość planety...
Digger w końcu przechodzi od narracji do bolesnej... prawdy, bo sobie tak wymyślił, że przekona innych, iż przecież kasa jest najważniejsza...
Jest też tu druga warstwa, na kanwie pierwszej, teatralna. Taki przerywnik... w dobie katastrofy i z udziałem Kenny'ego (Jesse Plemons), krewnego... prawdziwego Diggera.
Zdjęciami w tym filmie zajął się Emmanuel Lubezki. Natomiast muzyka, to praca Cosmo Sheldrake'a.
Film "Digger" jest mocno pokręcony, ale też pokazuje, iż niszczyciele czy bogacze, mają się czasem - nawet - za zbawców, uzurpując sobie też prawo do rządzenia resztą populacji. A kasa ma wszystko usprawiedliwić.



Komentarze
Pokaż komentarze (8)