Jutro mamy ciszę wyborczą, a pojutrze wybory prezydenckie. Nie ma kandydata idealnego, więc kolejny raz będę musiała zagłosować na mniejsze zło.
Tylko raz kandydatem był człowiek, któremu w pełni ufałam i z czystym sumieniem mogłam na niego zagłosować. Myślę o Tadeuszu Mazowieckim, naszym solidarnościowym premierze.
Niestety żąda władzy, która zaczęła dominować nad Lechem Wałęsą, spowodowała, iż niszczył on swych dawnych przyjaciół, aby samemu objąć urząd prezydenta. Pomogli mu w tym wydatnie bracia Kaczyńscy.
Później było jeszcze gorzej, bowiem dla ludzi "Solidarności" bolesnym było głosowanie przeciwko dawnej legendzie związku.
Prezydentura Aleksandra Kwaśniewskiego była w miarę spokojna i jak na czasy, kiedy wchodziliśmy do NATO i Unii, właściwa. Ten czlowiek musiał przejść wewnętrzną drogę po grudach, aby nagle stać się osobą, której Polacy zaczęli ufać. Gdyby można było być w Polsce prezydentem przez trzecią kandencję, Kwaśniewski znów wygrałby w cuglach. Niestety nie mógł być, a jego koledzy partyjni z SLD zrobili wszystko, aby siebie obrzydzić społeczeństwu.
Dzięki SLD do władzy doszedł PiS i Lech Kaczyński. Ten prezydent był nastawiony najpierw na wspomaganie brata, gdy ten był premierem, a następnie na dokopywanie Platformie i Donaldowi Tuskowi. Stąd te walki o krzesła, samoloty, ordery i nominacje /wbrew propozycjom rządu, koalicji Platforma-PSL/ itd.
Po katastrofie smoleńskiej, trzeba było przyspieszyć wybory i dziś stoimy już przed wyborem prezydenta.
Wg mnie, najlepiej przygotowany do sprawowania urzędu prezydenta jest Andrzej Olechowski. Potrafi się swobodnie "poruszać" i w kraju i poza nim. Niestety nie umiał przekonać do siebie wielu wyborców i dlatego nie mogę na niego oddać swego głosu. Znów muszę kogoś powstrzymać, dlatego zagłosuję na Bronisława Komorowskiego, choć mam do niego wiele zastrzeżeń.
Panie Marszałku daję Panu swój kredyt zaufania i mam nadzieję, że go Pan "nie przepije".
A tym, którzy nie widzą żadnych wad u swoich idoli, dedykuję fragment "Małej Brytanii":
Bezkrytyczna fascynacja może być zgubna.
Inne tematy w dziale Polityka