Po śmierci bliskiej osoby potrzeba ciszy i spokoju, oraz czasu na pogodzenie się ze stratą.
Pod Smoleńskiem zginęło 96 osób. Każda z nich pozostawiła osierocone rodziny i dziś powinny być one pod szczególną ochroną.
Zawłaszczanie tragedii smoleńskiej przez PiS jest obrzydliwe. To żerowanie na tragedii ludzkiej, w celu wykorzystania jej dla własnych, politycznych korzyści.
Jeśli na czele zespołu sejmowego, który ma niby wyświetlić /w niewiadomy sposób/ przyczyny katastrofy lotniczej, stawia się osobę, która wzbudza kontrowersje, a w rodzinach ofiar patrz: wczorajsze słowa pani Komorowskiej /wdowy po wiceministrze obrony narodowej/ budzi sprzeciw, to jest to wyjątkowo perfidne. Prócz tego, ten zespół jest "prywatnym" wymysłem PiS, bo tylko politycy tej partii w nim zasiadają. Prace mają się odbywać jedynie w tym gronie, bez wsparcia choćby specjalistów od katastrof lotniczych, więc na wyświetlenie czegokolwiek nie ma szans.
Wczoraj wypowiedziała się też pani Izabella Sariusz-Skąpska, która również nie godzi się na wykorzystywanie śmierci jej ojca przez polityków. I cóż można było potem przeczytać, choćby tu na Salonie? Najpierw kopano w życiorysie ojca. A później, w obliczu sprzeciwu córki wobec pisowskich metod, oceniono ją w taki oto sposób : "niedaleko pada jabłko od jabłoni".
Jeszcze chwila i zwolennicy PiS podzielą rodziny ofiar katastrofy na lepsze i gorsze. Lepsze, to te co z ich prezesem i Macierewiczem. Gorsze, te które chcą w ciszy i spokoju godzić się ze swym nieszczęściem.
Niedobrze się robi na myśl, że można i na śmierci chcieć zbić kapitał polityczny, bez oglądania się na cierpienia innych.
Inne tematy w dziale Polityka