maia14 maia14
59
BLOG

Absurd brać absurdem

maia14 maia14 Polityka Obserwuj notkę 23

W nocy przed Pałacem Prezydenckim odbywał się prawdziwy piknik.

Rozgrywano mecz piłki plażowej, ale na siedząco, aby, jak twierdzili uczestnicy, nie przewrócić krzyża.

Puszczano baloniki mydlane, pod hasłem: "Jest krzyż, jest impreza".

Śpiewano starą piosenkę, z nowym tekstem: "Szła dzieweczka do Jareczka". Później odbywał się koncert piosenek Maryli Rodowicz, leciały np. "Kolorowe jarmarki".

Pojawiła się grupa drezyna.eu w przebraniu kolejarzy.

Zjawił się Wojciech Cejrowski w czerwonej koszulce z ogromnym wizerunkiem Matki Boskiej.

Na balkonie jednego z domów ukazał się mężczyzna w przebraniu papieża, który pozdrawiał tłum. Ten odpowiedział oklaskami.

Ludzie tak się rozbawili, że stworzyli nawet meksykańską falę.

Innym wesołym akcentem było pojawienie się Jana Pospieszalskiego, oczywiście kamerującego.

Na jednej z latarni zawisł znak ostrzegawczy: "Uwaga! Obrońcy krzyża".  A na innej, dwaj protestujący z różnych obozów poszarpali się. Bez konsekwencji.

Byli też kibice Legii, którzy skandowali: "Legia, Legia". Zresztą  skandowania było więcej, np: "Kto nie skacze, ten za krzyżem", "Przenieść go", "Do kościoła" i coś z klasyka: "Spieprzaj dziadu".

Można było wypatrzyć wiele transparentów, jak: "Zburzyć Pałac, bo zasłania krzyż", "Boli mnie w krzyżu", "Stop! Krzyżacy okupują", "Chcemy koła, zamiast krzyża" itp.

A dziś rano, kiedy już pozamiatane, Jarosław Kaczyński pod krzyżem złożył wieniec i odjechał. Pewnie na Wawel.

 

maia14
O mnie maia14

"Uśmiech wędruje daleko"

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (23)

Inne tematy w dziale Polityka