maia14 maia14
442
BLOG

4 czerwca jak sen...

maia14 maia14 Polityka Obserwuj notkę 51

W dniu 4 czerwca 1989 r. odbyły się wybory parlamentarne, w których po raz pierwszy można było zagłosować na kandydatów demokratycznej opozycji. I choć były wolne tylko częściowo, bo strona PZPR-owska nie chciała iść na całkowite ustępstwa /jeszcze nie musiała, gdy wojsko radzieckie wciąż stacjonowało w Polsce i mogło służyć za straszak/ , to i tak czuło się euforyczny stan oraz chęć zaangażowania się w agitację dla NASZYCH. 

Ludzie często dotąd broniący się przed uczestnictwem w wyborach, tamtego 4 czerwca masowo stawili się przy urnach. I w wyniku wyborów NASI wzięli wszystko, co tylko mogli, tak w Sejmie, jak i w Senacie. Strona przeciwna była zaskoczona takim obrotem sprawy, bo to odbierało jej możliwość sformowania własnego rządu. I wtedy Parlament upoważnił do zdudowania gabinetu... Tadeusza Mazowieckiego, desygnowanego przez stronę solidarnościową.

Chciało się żyć i można było zacząć oddychać pełniejszą piersią, ponieważ towarzysze systematycznie "schodzili" i nawet TV publiczna zaczęła "przemawiać" innym - mniej sztucznym, bo bez socjalistycznej nowomowy -  głosem.

Krótko trwała zgoda w solidarnościowym "ogródku", ale tak bywa, gdy zdecydowany wróg zostaje pokonany, a własne ambicje przesłaniają wcześniejszy wspólny cel.

Jednak 4 czerwca 1989 r. było jak w pięknym śnie i warto o tym pamiętać, żeby choć na chwilę umilkły wszelkie braterskie spory...

 

 

maia14
O mnie maia14

"Uśmiech wędruje daleko"

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (51)

Inne tematy w dziale Polityka