Za sprawą "Gazety Wyborczej", a potem prokuratury wojskowej, ujawniono kompetencje - w sprawie badań przyczyn katastrofy lotniczej pod Smoleńskiem - tzw. ekspertów ZP Antoniego Macierewicza. Wyszły one podczas przesłuchań w prokuraturze i są zadziwiające. I tak: sklejanie modeli samolotów, ogląd wybuchu w szopie, latanie samolotami pasażerskim i obserwacja skrzydeł.
Przy takich kompetencjach, do wyciągnięcia swoich hipotez - co do zdarzenia - wystarczyły im: eksperyment myślowy z fotografią z miejsca katastrofy, 40-minutowy kontakt z niewielkim przedmiotem - prawdopodobnie - z miejsca tegoż wypadku lotniczego czy symulacja komputerowa /bez znajomości parametrów skrzydła tupolewa/.
Przez długi czas mamiono opinię publiczną sztuczną mgłą, wybuchami..., zamachem. Interes wielu... się kręcił, bo i rewelacje puszczano na zasadzie: wiem, ale nie mogę ujawnić. Jakieś "szataństwo" się wkradło, skoro tak wiele osób dawało się na to nabierać.
Wczoraj wyszło - również - iż z konta Radia Maryja i o.Rydzyka - w banku BGŻ - "wyparowało" 500 tys. złotych. Ktoś podał się za pełnomocnika o. Dyrektora i zlecił bankowi dokonanie kupna, a potem sprzedaży, akcji jednej ze spółek. Osoba, która tego dokonała musiała być blisko o. Rydzyka, skoro znała informacje niezbędne do wykonania zlecenia, w tym hasła dostępu. Sprawą zajęły się już: Komisja Nadzoru Finansowego, bank BGŻ, Generalny Inspektor Informacji Finansowej i prokuratura.
Jest podejrzenie, że było to "pranie" pieniędzy. Straszne. Ten "biedny" zakonnik zarabia - podobno - tylko ok. 1500 zł, nie miał nawet na zapłacenie grzywny, jaką sąd nakazał mu uiścić, a teraz ktoś zaufany buchnął mu jeszcze 500 tys. zł oszczędności. Bywa, że ludzie, to "wilcy".
Wczorajszy dzień obfitował w odkrycia i to u osób, które kreują się na wszechwiedzących bądź moralistów. Wyszło z tego kino moralnego niepokoju, w którym i ciąg dalszy może być zaskoczeniem, dla wielbicieli tego "gatunku"...
Inne tematy w dziale Polityka