Marcin Łukasz Makowski Marcin Łukasz Makowski
272
BLOG

Ani kolorowa, ani niepodległa

Marcin Łukasz Makowski Marcin Łukasz Makowski Polityka Obserwuj notkę 3

Co to za kraj, w którym niepodległość świętuje się paląc samochody i demolując przystanki, a połowa zatrzymanych przyjechała na rozróby z zagranicy? A może powinienem zacząć inaczej – zgroza, nędza i wstyd – tyle zostaje po wczorajszych obchodach w Warszawie, głupota bowiem bywa transgraniczna.
 

Widmo krąży nad Europą, widmo nihilizmu. Chyba tak najogólniej można podsumować wczorajsze burdy, które w moim odczuciu stanowią pierwsze oznaki końca epoki czystych ulic. Nie przez przypadek jesteśmy świadkami powrotu do starych idei, które wykute w XIX, w XX wieku - wynaturzone - przyniosły swoje  krwawe żniwo. Mowa o socjalizmie i nacjonalizmie – albo jak się teraz pisze – lewakach i narodowcach. Przez Europę przelewa się „rewolucja bez twarzy”, w kinach i muzyce króluje remake, programy rozrywkowe kopiują swoją formułę, samochody są szybsze, reklamy brutalniejsze. Długo Europa tkwiła w błogim marazmie dobrobytu, z tej nudy i pustki ideologicznej zaczynają się jednak wyłaniać uśpione demony.
 

Prawicowe bojówki maszerują pod sztandarami polskich partii tworzonych na wzór faszystowskich Włoszech w dwudziestoleciu międzywojennym, „młoda lewica” podczas swojej „pacyfistycznej blokady” śpiewa pieśni rewolucyjne z 1905 roku. Nikomu z nich nie wierzę, wszyscy w bowiem w karykaturalny sposób zapomnieli, że historia lubi się powtarzać. To przecież banał, ale Europy nie stać na taką powtórkę.
 

Jedna jeszcze rzecz zupełnie rozkłada mnie na łopatki – komentarz do całych zajść na stronie „Krytyki Politycznej”. Według organizatorów „Kolorowej Niepodległej” ich pokojowy wiec przebiegał w wesołej atmosferze: Kolorowy tłum tańczył i wspólnie śpiewał „All You Need Is Love” The Beatles i „Dziwny jest ten świat” Czesława Niemena. Bawił się kolorowymi piłkami i hula hop. Były też bańki mydlane, a dla zmarzniętych - gorąca herbata.

Ale poza hula hop, bańkami i ciepłą herbatą, rozgrywały się prawdziwe dramaty. ONR i prawicowi bojówkarze zdemolowali Warszawę, za co należy przeprosić świat i wołać o pomoc niemieckich anarchistów, którzy nauczą nas jak się walczy z faszyzmem. Intelektualistom lewicowym być może potrzebne są korepetycje z matematyki bowiem jak piszą, ekscesy powodowane przez „antyfaszystów” były marginalne. Na 210 zatrzymanych, ponad 90 osób zza zachodniej granicy. Powoli zaczynam rozumieć, dlaczego na logo "Kolorowej" tęczowa flaga jest prawie dwa razy większa od polskiej. Ot, signum temporis.

 

Zapraszam na mojego bloga www.makowskimarcin.pl oraz stronę www.dziwnawojna.pl

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (3)

Inne tematy w dziale Polityka