Marcin Łukasz Makowski Marcin Łukasz Makowski
4876
BLOG

Z prezerwatywą zamiast kwiatka, czyli Dzień Kobiet Wyzwolonych

Marcin Łukasz Makowski Marcin Łukasz Makowski Polityka Obserwuj notkę 67

Idę rano przez krakowski rynek, patrzę – ładnie ubrani mężczyźni rozdają kobietom kwiaty. Wesoła atmosfera, cudzoziemki się nieco dziwią i krępują, ale po chwili słychać śmiech. Myślę sobie, co z tego, że komuniści zrobili ze Święta Kobiet propagandową wydmuszkę. Bardziej trzeba uważać na to, aby przysłowiowy goździk nie zamienił się w jedyny, wymuszony raz do roku wyraz uznania.

W międzyczasie wracam do domu, przeglądam internet i choć jak każdy Polak, przyzwyczajony jestem do absurdu w polityce, Palikot nie przestaje mnie zadziwiać. Ten człowiek powoli staje się socjologicznym fenomenem. Wprowadzając do rodzimej polityki standardy walczącej lewicy, które na zachodzie przerabiane były około 10, 20 lat temu, za każdym razem czyni to z zapałem proroka.

 

Tym razem w radiu TOK FM w rozmowie z Janiną Paradowską błysnął (moim zdaniem) bon motem tygodnia: „Będziemy dziś rozdawać prezerwatywy zamiast goździków. To współczesnej kobiecie jest bardziej potrzebne”. Chwilę później rozwinął swoją głęboką idee:

”Nie wiem, czy święto kobiet nie jest przypadkiem utrwalaniem ich gorszej pozycji w społeczeństwie. Ważniejsze, by zaproponować konkrety. Równe płace dla kobiet i mężczyzn na tych samych stanowiskach, prawdziwy suwak na listach wyborczych do wszystkich instytucji (raz mężczyzna, raz kobieta na listach)... i wreszcie większa liczba żłobków„.

 

Palikot wie, że każda kobieta, która poczuje się instrumentalizowana, albo urażona wręczeniem jej prezerwatywy na chodniku, nie jest godna miana kobiety wyzwolonej. Otóż jej cechą szczególną „powinno być to, że nie ma z <<tym>> żadnego problemu. Jest tabu wobec środków antykoncepcyjnych, bo Kościół narzuca, bo nie ma edukacji seksualnej w szkole. I wciąż jeszcze, jak obserwuję ludzi, którzy na stacji paliw kupują prezerwatywy, widzę, że robią to z pewnym zawstydzeniem”.

 

A teraz kilka ciekawych wniosków. Po pierwsze, przynajmniej w moim środowisku, najbardziej oburzone pomysłem Janusza były właśnie kobiety. Po drugie, sugerowanie, że zamiast miłego gestu i kwiatów panie bardziej potrzebują prezerwatyw, jest psychologicznym strzałem w kolano. Nie ma chyba kobiety (albo ja nie znam), która nie ucieszyłaby się z kwiatów. To co dla mężczyzn jest więdnącym kijkiem z kolorowymi liśćmi, dla nich (tak słyszałem) jest czymś więcej. Po trzecie, twierdzenie, że Dzień Kobiet utrwala je w gorszej pozycji w społeczeństwie? O ludzie drodzy. Jak walczyć z taką skalą głupoty? Czyniąc z kobiet obiekt seksualnej wolnej amerykanki? Gwarantując im ustawowo „suwak” na listach wyborczych, bez względu na prawdziwe kompetencje?

Cóż, wczesna faza rewolucji bolszewickiej miała swój "seks jak szklankę wody", może i u nas przyszła pora na nową jakość.

 

Zostawmy merytoryczne przepychanki na boku. Idąc logiką Palikota, tak sobie myślę: po co półśrodki? Może zamiast prezerwatyw, prezes Ruchu Poparcia Samego Siebie powinien rozdawać „wyzwolonym kobietom” gumowe penisy? 

Zapraszam na mojego bloga www.makowskimarcin.pl oraz stronę www.dziwnawojna.pl

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (67)

Inne tematy w dziale Polityka