Miałam już dzisiaj nie pisać, ale przed chwilą wysłuchałam noworocznego orędzia aktualnego prezydenta. I niestety, zajadłość Komorowskiego nie pozwoliła mu nawet w momencie składania życzeń nie przy*rać politycznemy przeciwnikowi. Przepraszam za brzydki wyraz, ale najlepiej oddaje on to, co zrobił prezydent - prezydent, który miał łączyć. I tak połączył, że zepsuł powietrze... echh...


Komentarze
Pokaż komentarze (48)