W dniu wczorajszym Międzypaństwowy Komitet Lotniczy ogłosił ostateczną wersję raportu w sprawie przyczyn katastrofy smoleńskiej. Wynika z niego, że winnym tragedii jest pijany polski generał wpływający na decyzje źle wyszkolonych pilotów.
Premier polskiego rządu przerwał wakacje po to, by na zwołanej w trybie pilnym konferencji prasowej oświadczyć, że nie ma zastrzeżeń do ustaleń zawartych w raporcie MAK, natomiast to, czego mu brakuje, to wspólne stanowisko stron polskiej i rosyjskiej. Zapowiedział przeto - Zwrócimy się do Rosji z wnioskiem o rozmowy na temat wspólnej wersji raportu.
Konferencja prasowa Donalda Tuska zaczęła się o godz. 15 z minutami. W tym czasie znane już było stanowisko szefa dyplomacji rosyjskiej - Śledztwo zostało przeprowadzone zgodnie z międzynarodowymi normami prawnymi, ujętymi w konwencji chicagowskiej, na wniosek rządu Rosji i rządu Polski.
Prowadził je Międzypaństwowy Komitet Lotniczy, który jest niezależną organizacją międzynarodową. Gdyby przekaz okazał się niejasny, Ławrow na wszelki wypadek dodał - Podkreślam, że spekulowanie na temacie katastrofy uważam za nieetyczne, a nawet bluźniercze.
Stronniczy raport MAK, oświadczenie Ławrowa wprost mówiące o tym, że Rosja odcina się od wpływania na treść raportu ... zastanawiam się, czego Donald Tusk nie zrozumiał i dlaczego kompromituje Polskę?
--
http://www.rp.pl/artykul/2,593444_Premier--chcemy-wspolnego-raportu-z-Rosja.html
http://fakty.interia.pl/raport/lech-kaczynski-nie-zyje/raport-mak,1581844,


Komentarze
Pokaż komentarze (12)