waldemar.m waldemar.m
122
BLOG

Powinien - nie powinien! Musi – nie musi!

waldemar.m waldemar.m Polityka Obserwuj notkę 11

Mam nadzieję, że rozumiecie o czym ja. Oczywiście o udziale mojego Prezydenta RP Jarosława Kaczyńskiego w mającej wystartować tuż-tuż gonitwie do tego fotela, na którym ja już go woluntarystycznie posadziłem.

 

Logicznie i z dużym taktem opowiedział nam swoje stanowisko w tej sprawie Piotr Franciszek S(ś)wider.

 

Nie mniej logicznie, chociaż drażniąco dla zwolenników idei IV RP przedstawia swoje argumenty Renata Rudecka-Kalinowska.

 

Przykonywujący jest "toyach", a zimnokrwisty – "rozum".

 

Aż się we mnie zakotłowało od sprzecznych myśli i emocji.

 

Bo niby rację mają ci, którzy przewidując klęskę J. Kaczyńskiego, woleliby go osłonić od udarów losu i fanatycznych Politycznych fundamentalistów, którzy swoją nienawiść do politycznych konkurentów z mlekiem matki bez filtra pili.

 

Z drugiej strony, jakie to romantyczne i jakie polskie wykorzystać tragedię narodową do ułatwienia sobie wspinaczki na Olimp, bez konieczności odnowy moralnej.

 

Przespałem się z tym wszystkim. Przeżułem argumenty wszelakie i powiem:

 

Jarosławie Kaczyński,

 

Wybory Prezydenta 2010 to nie jest Twój egzamin.

 

Ten egzamin zdajemy my i to bez względu na to, czy Ty wystartujesz w tych wyborych czy nie.

 

Jeśli go nie zdamy, to znaczy, że tyle jesteśmy warci i nie ma nas co żaleć.

 

Lepiej będzie, jak wystartujesz sam, a morfinę, pod którą chcielibyśmy skryć przed Tobą swoje oblicze, zostawisz ciężko chorym, czyli nam.

 

Przecież kalkulacje polityczne są bardzo proste:

 

1. Jeśli my dzisiaj twierdzimy, że pod Twoim przywództwem wygramy wybory parlamentarne, to równie dobrze możemy się zmobilizować, woluntaryzować i pójść w tłumy, aby je porwać za Tobą już teraz.

 

2. Jeżeli nie zrobimy tego teraz, to wierzyć w nasze pustosłowie i ble-ble-manię nie ma najmniejszego sensu.

 

Zadanie jakie stoi przed Tobą jest jednoznaczne: zmienić Konstytucję w taki sposób, żeby rozdział o jakimś tam premierstwie wypadł z niej raz i na zawsze.

 

Wygrasz wybory prezydenckie – ja napiszę idiotoodporną Konstytucję IV RP.

 

P.S.: Ale wygrać te wybory powinieneś sam!!!

waldemar.m
O mnie waldemar.m

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (11)

Inne tematy w dziale Polityka