waldemar.m waldemar.m
346
BLOG

9 Maja – Kto zwyciężył?

waldemar.m waldemar.m Polityka Obserwuj notkę 10

 

A może ta straszna wojna jeszcze trwa, niczym sen nocy letniej?

 

9 maja. Data jak data. Inaczej się ją odczuwa u nas, w Polsce, a inaczej tutaj, w Ukrainie. U nas dzień jak co dzień i tylko w telewizji coś tam mówią o jakimś zwycięstwie (tak, jakby Polacy nie walczyli na wszystkich frontach tej koszmarnej wojny), a w Ukrainie wszystkie kobiety pozdrawiają mężczyzn z tym dniem.

 

Dzieci i wnuki nie zapominają o dziadkach i babciach, pierwszeństwo jednak oddają dziadkom, co nie jest znowu takie sprawiedliwe.

 

Tak było wszystkie te lata od wojny, ale w tym roku w tym mechaniźmie zaskrzypiały jakieś zębatki. I zaczął się ten proces jeszcze przed tym dniem.

 

Większość parlamentarna, którą stanowi ok. 180 posłów od Partii Regionów i ponad 70 tych, którzy przebiegli z innych frakcji, wniosła na obrady parlamentu bardzo prowokacyjny postulat, zgodnie z którym uroczyste obchody Dnia Zwycięstwa mają się odbywać w obecności czerwonego sztandaru z radziecką symboliką (sierp i młot).

 

Taki postulat podziałał na Lwowian i nacjonalistyczną Partię "Swoboda" jak czerwona płachta na byka. Miejska Rada Lwowa podjęła uchwałę o zakazie wykorzystywania radzieckiej i komunistycznej symboliki na terenie miasta, a Rada Obwodowa podjęła odpowiednią uchwałę dotyczącą terenu Obwodu Lwowskiego.

 

Wyglądało, że się chłopcy między sobę poprztykali, ale ... nie tutaj to było.

 

Kijów zabronił dopuszczać kogokolwiek, oprócz zaproszonych gości na miejsce Memoriału Sławy – pamiętnik zwycięstwa w II Wojnie światowej. Doszło do absurdów. Weterani nie mogli złożyć wieńców i kwiatów w miejscu pamięci i hołdu.

 

Gdy do Memoriału zbliżała się zwarta kolumna Lwowian, pod przewodnictwem członków Partii Swoboda i przedstawicieli UPA, to policja zagrodziła im dostęp do Memoriału. Doszło do pierwszych, niegroźnych styczek i przepychanek.

 

Po obiedzie miała miejsce niezwykła prowokacja dopuszczona przez (a może i sprowokowana) przez Partię Regionów.

 

Do Lwowa zjechali się autobusami aktywiści rosyjskich organizacji z Odessy i Krymu i udali się na Memoriał gdzie rozpoczęli niesankcjonowaną manifestację pod czerwonymi sztandarami Sowieckiego Sojuzu.

 

To był udar w honor Lwowian.

 

Momentalnie zebrało się kilkaset mieszkańców i udało się do Memoriału skończyć z tym afrontem. Jednak na ich drodze okazali się policjancji.

 

Wyszło dziwnie. Na memoriale Ruscy pod flagami Sowieckiego Sojuzu, a pod Memoriałem ukraińska policja biła Ukraińców.

 

To się tak prosto nie skończy. Ja myślę, że mamy ciszę przed burzą.

 

A gdy już się ta burza zerwie, to najbardziej poszkodowanymi możemy się okazać my, Polacy.

waldemar.m
O mnie waldemar.m

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (10)

Inne tematy w dziale Polityka