Jak twierdzi jeden ułomny hamerykaniec, w fizyce doświadczalnej niezwykle ważną rzeczą jest umiejętność właściwej oceny błędu, czy raczej "marginesu niepewności" danych otrzymanych z eksperymentu fizycznego.
Może tak i było, gdy przy przeprowadzaniu doświadczeń używano sznurka i linijki. Ale dzisiaj nikt nie robi żadnych doświadczeń. Włącza się komputerowy symulator, on generuje miliony uderzeń jajami o drzewo, obrabia rezultaty statystycznie, przy czym najpierw 99% otrzymanych rezultatów wyrzuca w kosz, albo bezpowrotnie udala ze swego bezemocyjnego "mózgu-dysku".
Jaki wynik podaje? Oryginalny, albo super oryginalny, jak w sam raz taki, jaki dobrze podchodzi do gamoniowatych laureatów fizykalnych olimpiad.
A gdzie Przykład? Podobny do tego, który już ktoś wczoraj podał.
Dajemy delikwentowi następujące zadanie:
Oblicz gęstość Ziemi wiedząc, że fizycy-doświadczalnicy wyznaczyli jej parametry:
- średnica – 12742000 m
- masa 5,97219*10^24 kg
Delikwent korzysta ze wzoru: gęstość = m/V, dla kulki to można przekształcić do postaci 6*m/(pi*d^3).
Nie przeszkadzajmy naszemu delikwentowi. Niech liczy.
Przecież na Salonie jest wystarczyjąca ilość "geniuszy", którzy mogą zaspokoić naszą ciekawość i wyliczyć tą gęstość.
Jeśli oczywiście nie okaże się, że te gwiazdy Salonu, to po prostu ułomne umysły.


Komentarze
Pokaż komentarze (15)