USA, midterm: Akademia Kosmiczna i JD Vance na liście handlowej prezydenta Trumpa
USA, midterm: Akademia Kosmiczna i JD Vance na liście handlowej prezydenta Trumpa
mannet mannet
30
BLOG

USA, midterm: Akademia Kosmiczna i JD Vance na liście handlowej prezydenta Trumpa

mannet mannet Technologie Obserwuj notkę 2

Polityka, USA

Akademia Kosmiczna w Ohio

Notka nawiązuje do notki "USA, midterm: Elon Musk w skali sukcesu Republikanów lub Demokratów", w której są wieści w idei co Demokraci uczynią wobec Elona Muska, gdy prezydent Trump nie wygra Izby Reprezentantów w bieżących wyborach midterm elektion. W tej notce rozwinięcie na wizeprezydenta JD Vance'a w kontekście Akademii Kosmciznej (U.S. Space Academy).

Zgodnie z podpisanym przez Donalda Trumpa rozporządzeniem wykonawczym z 28 sierpnia 2026 roku, Akademia Kosmiczna Stanów Zjednoczonych (U.S. Space Academy) ma funkcjonować jako darmowa, czteroletnia uczelnia wyższa. Często określa się ją mianem „West Point dla kosmosu”, jednak w przeciwieństwie do tradycyjnych akademii wojskowych, jej profil będzie znacznie bardziej zróżnicowany. Głównym celem akademii jest wykształcenie nowej generacji specjalistów w odpowiedzi na dynamiczny rozwój misji księżycowych (program Artemis), planowanych lotów na Marsa oraz prywatnego sektora kosmicznego.

Projekt U.S. Space Academy znajduje się w dwuetapowym dzialaniu, na który składają się obecne prace projektowe (prorgam kształcenia) oraz przyszła, niezbędna decyzja Kongresu. Prezydent Donald Trump podpisał dekret powołujący specjalną komisję pod przewodnictwem administratora NASA Jareda Isaacmana.  Komisja ma dokładnie 120 dni na zaprojektowanie „od zera” całego szkieletu uczelni. Opracowuje ona program nauczania (curriculum), strukturę zarządzania, wymagania dla kandydatów oraz kryteria wyboru lokalizacji. Komisja musi złożyć oficjalny raport z gotowymi propozycjami programu i struktury na biurko prezydenta do 26 grudnia 2026 roku. Równolegle trwa proces lokalizacyjny. Stany (takie jak Ohio, Teksas, Floryda czy Kolorado) składają formalne wnioski (RFI) w wyznaczonych terminach jesienią 2026 roku, oferując swoje zaplecze pod przyszły kampus. Zgodnie z prawem USA, to Kongres (obie izby) musi przegłosować specjalną ustawę autoryzacyjną oraz zabezpieczyć środki finansowe w budżecie federalnym. Szacuje się, że utrzymanie takiej akademii może kosztować nawet około 1 miliarda dolarów rocznie.


Prezydent Trump w kampanii midterm election jest w domenie rywalizacji o Akademię pomiędzy stanami (tzw. „bidding war”). W Ohio powiedział: "Każdy inny stan tego chce. Tak wiele stanów o to zabiega...”

Atrakcyjność miejsca ulokowanie Akademii wskauzją m.in. stany Teksas, Floryda i Ohio. Prezydent Trump w kampanii midtermm składa lokalne obietnice kosmiczne:
Ohio wyróżnione przez prezydent Trumpa dla Akademii ze względu na historię lotnictwa.
Teksasowi opowiedział nadzieję ze względu na centrum kontroli misji NASA w Houston.
Florydzie zaoferował perspektywę wokół infrastruktury wojskowej i przylądka Canaveral.

Prezydent Trump zaproponował Ohio jako głównego kandydata na siedzibę nowej akademii narodowej U.S. Space Academy, wskazując na dziedzictwo historyczne: "To tutaj narodziła się awiacja, to dom braci Wright". Ohio to historyczna stolica amerykańskiej myśli lotniczej. To dom braci Wright, kolebka inżynierii lotniczej oraz stan, który pochodzenia najwięcej legendarnych astronautów (w tym Johna Glenna i Neila Armstronga). Akademia to uniwersytet – instytucja intelektualna, a nie baza wojskowa, więc bliskość kosmodromu nie jest wymagana do nauki teorii orbity czy programowania systemów satelitarnych. Ohio ma szansę z punktu widzenia zrównoważonego rozwoju państwa – w modelu podziału na Teksas/Florydę (jako wykonawców i inżynierów hardware) oraz Ohio (jako kuźnię myśli naukowej i software) byłby podręcznikowym rozwiązaniem. Ulokowanie akademii w Dayton, przy Wright-Patterson Air Force Base, daje natychmiastowy dostęp do Air Force Research Laboratory (AFRL) oraz National Air and Space Intelligence Center (NASIC). To tam USA prowadzą najbardziej zaawansowane badania nad cyberbezpieczeństwem kosmicznym, analizą danych wywiadowczych z satelitów i oprogramowaniem dla systemów obronnych. To jest czysty „software” kosmiczny.

Senator J.D. Vance jest z Ohio i obecnie pełni funkcję 50. wiceprezydent USA.

Inicjatywa Demokratów, gdy GOP nie utrzyma większości w Kongresie może w podstawie dotyczyć flagowej w kampanii obietnicy Trumpa i Vance'a dotyczącej U.S. Space Academy w Ohio:

  • Finansowe veto Kongresu: Choć Trump powołał komisję dekretem, to Kongres posiada tzw. "władzę sakiewki" (power of the purse) – czyli wyłączne prawo do zatwierdzania budżetu federalnego. Demokraci już w trakcie kampanii głośno krytykowali projekt, nazywając go „niepotrzebnym dublowaniem istniejącej Air Force Academy”. Nowa większość w Kongresie po prostu odmówi finansowania akademii (szacowanej na miliardy dolarów), co odłoży cały projekt na półkę.
  • Koniec przewagi Ohio: Nawet jeśli administracja Trumpa próbowałaby finansować projekt okrężnymi drogami z budżetu Pentagonu, warunkowa obietnica Trumpa z wiecu w Dayton ("Głosujcie na Republikanów, a dostaniecie akademię") straci moc sprawczą. Wybór rodzinnego stanu wiceprezydenta stałby się politycznie niemożliwy do obrony, a brak lojalności wyborczej ze strony Ohio (gdyby tamtejsi Republikanie przegrali kluczowe wyścigi) skłoniłby Trumpa do porzucenia tego regionu.

Przegrane midterms zepchnęłyby JD Vance'a z pozycji „pewnego następcy” do roli osłabionego wiceprezydenta, który nie potrafił dowieźć wygranej dla własnego obozu politycznego i utracił szansę na sprowadzenie historycznego projektu kosmicznego do swojego rodzinnego stanu.

*

Midterm election w Ohio

Wiceprezydent JD Vance rezyguje z urzędu wzamian za Akademię Kosmiczną w Ohio?

Ponieważ Donald Trump wielokrotnie w swoim stylu deklarował w kampanii, że to on osobiście bierze na siebie całą odpowiedzialność za wyniki obozu Republikanów, oficjalna wina nie zostanie zrzucona na JD Vance’a. Skoro Trump bierze wszystko na siebie, los Akademii Kosmicznej w Ohio zależałby od nowej strategii negocjacyjnej z Demokratami. Wobec faktu utraty Kongresu, Trump prawdopodobnie musiałby pójść na potężne kompromisy budżetowe z nową większością demokratyczną, aby w ogóle uratować projekt Akademii. Skoro Ohio nie dało Republikanom zwycięstwa w midterms, a Trump musiałby szukać głosów Demokratów do przegłosowania budżetu, lokalizacja w Ohio przestałaby być priorytetem. Trump mógłby bez wahania "oddać" lokalizację akademii innemu stanowi (np. Kolorado lub Arizonie), aby przekonać tamtejszych demokratycznych kongresmenów do poparcia finansowania tego projektu. W ten sposób JD Vance – chroniony autorytetem Trumpa przed bezpośrednią winą – i tak stałby się główną ofiarą porażki, tracąc zarówno status niekwestionowanego sukcesora na rok 2028, jak i możliwość sprowadzenia prestiżowej inwestycji do swojego rodzinnego stanu.

Wymiana urzędującego wiceprezydenta w trakcie trwania kadencji nie jest decyzją, którą prezydent USA może podjąć jednoosobowo za pomocą dekretu. Konstytucja USA nakłada bardzo rygorystyczne ramy prawne. Prezydent Stanów Zjednoczonych nie ma władzy, aby bezpośrednio zdymisjonować lub zwolnić wiceprezydenta. Jedynym sposobem na usunięcie go wbrew jego woli jest procedura impeachmentu przez Kongres. W praktyce Trump musiałby wywrzeć ogromną presję polityczną na Vance'a, aby ten sam złożył rezygnację.

Gdyby Donald Trump zdecydował się na zmianę wiceprezydenta po utracie Kongresu, mechanizm prawny zmusiłby go do głębokiego kompromisu. JD Vance musiałby ustąpić dobrowolnie, a jego miejsce zająłby prawdopodobnie polityk formatu Marco Rubio lub Glenna Youngkina, a być może Nikki Haley – ktoś, kto w oczach wyborców zbalansowałby rządy Trumpa, a w oczach demokratycznej większości w Kongresie gwarantowałby przewidywalność na drugą połowę kadencji.

W obecnych wyborach połówkowych (midterms 2026) mieszkańcy Ohio głosują w specjalnych wyborach do Senatu USA, aby wyłonić osobę, która dokończy kadencję JD Vance'a (trwającą pierwotnie do stycznia 2029 roku). Po tym, jak na początku 2025 roku Vance zrezygnował z mandatu, by objąć urząd wiceprezydenta, gubernator Ohio Mike DeWine tymczasowo wyznaczył na to miejsce Jona Husteda (dotychczasowego wicegubernatora ze struktur Republikanów).

Jeśli to Sherrod Brown (Demokrata) wygra wybory senackie w Ohio, układ Donalda Trumpa ulegnie zmianie.  Gdyby Vance zdecydował się zrezygnować z urzędu wiceprezydenta w zamian za pozostawienie Akademii Kosmicznej w Dayton, to nie mógłby odzyskać swojego dawnego miejsca w Senacie. Będzie się działo.

*

Wygranie Kongresu (Izby Reprezentantów i Senatu) przez Demoratów w wyborach midterem elekction i "przegonienie" przez Demokratów Musk i Vance'a z polityki kosmicznej prezydenta Trumpa, i więcej Stanów Zjednoczonych Ameryki, zablokuje scenarisuz "Departament Telmechaniki i Telepracy Kosmizcnej" w idei "Trump Monolit". W rzeczywistości pierwszej połowie obecnej kadencji prezydenta Trumpa był pilotażowy Department of Government Efficiency (DOGE).

image

*

W rzeczywistości jest inicjatywa senatorki Ashley Moody w stanie Floryda: STARS Act - "Securing The Advancement of Rising Spacefarers Act" (sprowadzenie Akademii Kosmicznej USA "U.S. Space Academy" na Florydę). Po amerykańsku określenie w idei "Departament" względem Akademii Kosmcznej być może mogłoby mieć inną realcję i nazwę w teorii i w praktyce kosmicznej mobilności na Księżyc.

image

***

Akademia Kosmiczna Stanów Zjednoczonych
(U.S. Space Academy)

Zgodnie z podpisanym przez Donalda Trumpa rozporządzeniem wykonawczym z 28 sierpnia 2026 roku, Akademia Kosmiczna Stanów Zjednoczonych (U.S. Space Academy) ma funkcjonować jako darmowa, czteroletnia uczelnia wyższa. Często określa się ją mianem „West Point dla kosmosu”, jednak w przeciwieństwie do tradycyjnych akademii wojskowych, jej profil będzie znacznie bardziej zróżnicowany.

Głównym celem akademii jest wykształcenie nowej generacji specjalistów w odpowiedzi na dynamiczny rozwój misji księżycowych (program Artemis), planowanych lotów na Marsa oraz prywatnego sektora kosmicznego.

Kogo konkretnie ma kształcić akademia?

Zgodnie z założeniami projektu, uczelnia ma przygotowywać kadry w kilku kluczowych obszarach, łącząc specjalistów wojskowych, cywilnych i biznesowych. Kształcić się tam będą:

  1. Inżynierowie i naukowcy (Sektor Techniczny): Projektowanie rakiet, satelitów, systemów podtrzymywania życia, robotyki oraz infrastruktury orbitalnej i planetarnej.
  2. Piloci i operatorzy systemów kosmicznych: Przyszłe załogi statków kosmicznych (astronauci) oraz osoby odpowiedzialne za nawigację, sterowanie misjami i operacje orbitalne z Ziemi.
  3. Oficerowie i stratedzy wojskowi: Przyszli liderzy Sił Kosmicznych USA (U.S. Space Force) odpowiedzialni za obronność, bezpieczeństwo satelitów i narodowe interesy w przestrzeni kosmicznej.
  4. Przedsiębiorcy i menedżerowie (Nowy Sektor Komercyjny): Osoby, które będą zarządzać komercyjnymi projektami kosmicznymi, współpracą między rządem a prywatnymi firmami (takimi jak SpaceX czy Blue Origin) oraz logistyką kosmicznego biznesu.

Profil edukacyjny i wymagania

Szczegółowy program studiów (curriculum) jest obecnie opracowywany przez powołaną przez Trumpa komisję pod przewodnictwem administratora NASA Jareda Isaacmana. Wiadomo już jednak, że model edukacyjny ma opierać się na trzech filarach:

  • Twarde wykształcenie techniczne (STEM): Intensywna nauka zaawansowanej matematyki, fizyki, astronomii i inżynierii kosmicznej.
  • Trening przywództwa i dyscyplina: Edukacja w stylu akademii wojskowych, budująca „profesjonalny korpus liderów”.
  • Zobowiązanie do służby: W zamian za bezpłatne studia, absolwenci będą zobowiązani do przepracowania kilku lat w strukturach rządowych – w strukturach wojskowych (Siły Kosmiczne, Siły Powietrzne), w NASA lub jako cywilni pracownicy amerykańskiego sektora kosmicznego.
mannet
O mnie mannet

Idee i ich opisy, inspiracje w notkach u manneta na Salon24.pl i w postach na X (@tornet_mannet) są free! Opowieści u manneta w idei "Wiadomości z przyszłości". * Motto: Prawda to wiedza, której nie można zmienić. Blog: "Ułożenia" - sztuka to fizyka bez matematyki. * W przyrodzie są tylko dźwięki i więcej nie ma w naturze muzyki. Talent nie pochodzi z tej Ziemi. * Monter ułożeń niemożliwych [ komentarze ]. Uwaga: Piszę na prymitywnym poziomie. I niezrozumiałym językiem wg komentatorów. Nie nadążam za AI. Banuję nickname piszący swoje negatywne opinie o mnie bez uzasadnienia. Piszą mi się "literówki". Taka optyka.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (2)

Inne tematy w dziale Technologie